piątek, 25 lipca 2014

Zamek jak w bajkach, czyli Alzacja widziana z perspektywyHaut-Koenigsbourg


Moje wielokrotne  pobyty służbowe w Strasburgu zaowocowały w końcu na początku lipca kilkudniowym pobytem prywatnym w Alzacji, ale już poza tym miastem.


Poczatek lipca jest dość dobrym momentem na zwiedzanie tego regionu choc pierwsze rzesze rodzin z dziećmi  widać było na każdym kroku.

Udało nam się przejechać i odwiedzić wybrane etapy Szlaku Win i kilka innych spektakularnych miejsc godnych obejrzenia nie mających już z winem żadnego związku.

Gdy odwiedzamy nowe miasta, dobrze jest sobie zrobić wycieczkę statkiem wycieczkowym (oczywiście, jeśli jest tam rzeka i statki:).
Gdy zaś odwiedzamy jakiś region, warto jest wznieść się na jakieś wzgórze i podziwiać go z takiej perspektywy.
W przypadku Alzacji, jednym z takich miejsc jest polozony o 12 km od Sélestat , Zamek Haut-Koenigsbourg.
Pierwszy zamek pochodzil z XII wieku, ale ten zwiedzany obecnie ma niewiele ponad 100 lat i jest tylko wyobrazeniem o tym jak ten sredniowieczny zamek mogl wygladac.

W swoim czasie Hanzi, alzacki emblematyczny artysta, przesmiewał się, że robotnicy nawet niszczyli i sztucznie postarzali dachy i mury tego nowo wybudowanego, byle tylko jak najszybciej przestal wygladac jak nowo wybudowana makieta.

Co ma jednak w sobie ten zamek,ze wszyscy tak chetnie go odwiedzaja?  Przede wszystkim swietne polozenie na jednym ze wzgorz prawie juz Wogezow (Vosges) , z piękną perspektywą na Równinę Alzacji i Dolinę Renu, a dalej az po pasmo gór Szwarcwaldu.

Lecz zamek nie byl wybudowany dla pieknej perspektywy, a dla jej strategicznego znaczenia.
Pozwalal on swym wlascicielom  kontrolowac okolice i nagly atak wroga  byl powaznie utrudniony.





Obecnie Zamek jest jednym z chetniej odwiedzanych miejsc w Alzacji.
Grupy szkolne sa częstymi gośćmi w czasie roku szkolnego, a rodziny z dziecmi tlumnie zjeżdżają się na wzgorze kazdego dnia wakacji.
Tym chętniej, ze na zamku organizowane są festyny, wystawy i inne atrakcje dla dzieci.

W sumie wygodnie mozna sie dostac na zamek nawet bez samochodu, bo z pobliskiego Sélestat odjeżdża do zamku linia autobusowa, ktorej rozkład jazdy  dopasowany jest do przyjezdzajacych z Colmar, czy Strasburga pociagow regionalnych.
Bilet na autobus kosztuje dwa euro, ale za to daje prawo do zniżki na bilet wejsciowy wyskosci dwoch euro, czyli wychodzimy na zero.

Mysmy wyruszyli na wzgorze samochodem i juz kolo 9-ej wzdluz drogi wjazdowej stal na miejscach parkingowych długi sznur samochodów. Jesli wiec nie chcecie przemierzac ostatniego kilometra czy dwoch piechota, to przyjedzcie na wzgorze zamkowe jeszcze wczesniej albo stanowczo pozniej , czyli w poludnie, gdy pierwsi goscie zaczynaja odjezdzac i zwalniaja miejsca bliżej podzamcza.




Wewnątrz zamku trzeba wziąć pod uwage , ze w sumie jest tam okolo 300 stopni -czasem wąskich - schodów, wiec lepiej miec wygodne obuwie:)

Sam wstep kosztuje dla doroslych 8 euro (6 za okazaniem biletu autobusowego z Salestat).
Oczywiście sa znizki i darmowe bilety dla dzieci i mlodziezy ponizej 18 lat.
Organizowane sa tez zwiedzania grupowe (lub indywidualne) w roznych jezykach (niestety na razie nie ma po polsku, ale wierze, ze prędzej czy poóźniej tez sie pojawi taka mozliwosc, bo Polakow i polskich turystow jest w Alzacji coraz wiecej)

Więcej szczegolow na swietnie opracowanej   stronie internetowej  Zamku (KLIK)
(jest wersja niemiecka, francuska i angielska)

U podnoza zamku jest sklep z pamiatkami i maly barek ze stolikami na tarasie skad mozna podziwiac piekny widok na Sé

Sélestat, Strasburg , a przy dobrej widocznosci widac swietnie nawet Szwarcwald :)
Nieco powyzej jest restauracja, ksiegarnia i (darmowe) toalety.

Wyzej juz tylko podjazd zboczem do glownej bramy Zamku i tam tez sa dopiero kasy biletowe.

W samym zamku podziwiac mozna rozne elementy muzealne. Na podzamczu np jest kuznia z calym jej wyposazeniem. Dalej wchodzimy waskimi przejsciami i kladkami do Zamku Gornego i Baszty Warownej. Tamtez sa umiejscowione dziala, ktore nie sa oczywiscie oryginalne i nie wiadomo nawet czy takie same jak kiedys, ale atmosfera jest.

Atmosfere  poglebiaja ciemne meble , kaflowe piece, poroza , zbroje i kaflowe piece. Niby to wszystko tam pasuje, ale jakos takie mi sie wydalo ponure. Nawet w lipcowym sloncu :)
Chodzilam tam i czulam sie troche jak w staroswieckim studiu kinowym. Moze to dlatego , ze to wlasnie w murach zamku Haut-Koenigsbourg krecono klasyczny juz film francuskiej kinematografii w rezyserii Jean Renoir "Les Grandes ilusions" (gral w nim np Jean Gabin), czyli po polsku "Towarzysze broni".

Chociaz rekonstrukcja zamku zakonczona przez wladze pruskie w 1908 roku byla bardzo porzadnie wykonana (i - przypominam - sztucznie postarzona:)…

Ciekawe, czy brali choc przez chwile pod uwage, ze raptem dziesiec lat pozniej zamek powroci we francuskie rece?

A teraz zapraszam na pierwszy fotoreportaż z mego cyklu alzackiego:))












Zaznaczylam "ujscie" latryn




Wejscie glowne na Zamek
















Kuznia 








Makieta





Kuchnia



Zapasy musialy byc :)


















Sala lotarynska





Witraz w kaplicy 

Kaplica widziana z gory 




Kaplica 



Okoliczne lasy musiały obfitować w rogaciznę







Przepiękny piec kaflowy w Sali Rycerskiej




Ta kładka nie jest miejscem dla osób z lękiem wysokości :)










































FIN
Dopisek z 30/7/14 : A kto chce zobaczyc jak ten zamek wyglada z dolu, od strony doliny, niech zachrzy do Kasinego wpisu tutaj. Ona tam sobie mieszka i na te zamczysko moze patrzec kazdego dnia dowoli :))

9 komentarzy:

  1. Jakie piekne zamczysko! W zyciu bym nie pomyslala, ze zostalo sztucznie "postarzone"! ;)

    Na niektorych zdjeciach przypomina nasz Malbork, tam panuje podobny klimat. Ale na innych widac, ze jednak troche wiecej tam "przepychu"...

    OdpowiedzUsuń
  2. W samym zamku nie miałam okazji być, bo akurat było nieczynne, ale tak czy siak zamek robi furorę :) widziałaś Małpi las? Pozdrowienia z Rust

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! Z niecierpliwością czekam na kolejne fotoreportaże :) Alzacja ma to do siebie, że w zasadzie można zrobić jeden krok poza próg mieszkania i już robić fotoreportaż ^^ przepiękny region <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Super relacja:) Uwielbiam takie zamki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietna relacja - zamek rzeczywiscie, jak z bajki! I fajnie, ze mozna zobaczyc az tyle zakamarkow.
    Moi rodzice wczoraj wyjechali samochodem do Francji i zamierzaja po drodze odwiedzic Alazacje :)
    Troche im zazdroszcze! Tobie zreszta tez!
    Pozdr. A

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne zdjęcia, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super zameczek, bardzo lubię zwiedzać takie miejsca :-)
    Świetny blog Niki, pozdrawiam cieplutko :-)
    http://kuchniaipodroze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Alzacja kusi mnie ogromnie...;o)

    OdpowiedzUsuń