niedziela, 1 września 2013

Kredki po raz drugi, poważniej choć na wesoło

Po raz pierwszy pisałam, a raczej sfotografowałam takie ogromne kredki na rondzie w Castenaudary
To był taki wpis-migawka z serii "z przymrużeniem oka"(4).

Zastanawiałam i nadal zastanawiam się co to miało oznaczać. Jakoś nic nie wymyśliłam sensownego. Może to po prostu taka dekoracja? Tylko jaki miał być przekaz artystyczny?

Podczas urlopu i wycieczki w góry (a dokładniej w miejscowości Bolquère w Pirenejach Wschodnich), zobaczyłam takie olbrzymie kredki po raz drugi w życiu  ale tym razem od razu zorientowałam się czemu mają służyć i muszę przyznać, że dobrze spełniają swą rolę.
Zobaczcie sami :

Kredki po obu stronach drogi widoczne są z daleka. Zwróćcie uwagę na przejście uliczne i czerwoną sylwetkę przechodnia lewej stronie przejścia.

Napis lakoniczny : "Ostrożność, zwolnić, szkoła".
Nic dodać, nic ująć :)

To ta czerwona sylwetka widoczna z daleka z lewej strony przejścia na pierwszym zdjęciu.
W rzeczywistości jest to bardzo duża figura, tak na oko ze dwa metry.


No tu przynajmniej władze nie wyrzuciły pieniędzy w błoto, bo ten system ostrzegawczy jest naprawdę widoczny z daleka i zrozumiały dla wszystkich kierowców.  A w dodatku kolory są wesołe, a kredki kojarzą się ze szkołą od razu.

Jestem za !
No i "witaj szkoło!", bo to przecież już początek roku szkolnego :)

24 komentarze:

  1. całkiem zabawne :D ja na szczęście jeszcze miesiąc wakacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farciara :)) Ja mam dziś ostatni dzień urlopu :))

      Usuń
  2. Też jestem za! Podoba mi się pomysł i z kredkami i widoczną postacią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wesoło i skutecznie, bo widać z daleka :)

      Usuń
  3. Super pomysł! Pokaże naszej wójtowej - babka jest bardzo otwarta na nowe pomysły, może chwyci! A jak u Was winogrona? Bo czytałam, że zbiory niskie w tym roku we Francji.
    Pozdrawiam serdecznie
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze same kredki nie są zbyt drogie. Może tylko ta sylwetka :)
      Winobranie spóźnione w tym roku o dwa tygodnie. Zaczyna się jutro i na oko można się spodziewać, ze będzie ich jakieś 30% mniej niż w zeszłym roku ...

      Usuń
    2. To kicha, że tak powiem. A mi się marzy na winobranie...może kiedyś w własnej winnicy:-))) Buziole
      Asia

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. I na pewno skuteczniejsze niż same tylko "suche" znaki drogowe typu "uwaga szkoła/dzieci"...

      Usuń
  5. Fajny pomysł:) i oby był skuteczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My widzieliśmy z daleka i zwolniliśmy od razu i myślę, ze wszyscy tak odruchowo robią. W każdym razie oznakowanie lepsze niż na ogol w okolicach szkol.

      Usuń
  6. du jamais vu pour moi qui roule beaucoup ! excellent

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł! Ciekawe, jak u nas w PL reagowaliby wszyscy "niewyżyci" wioskowi kierowcy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno nie zauważyć. Normalny człowiek zwolni od razu, ale ci "niewyżyci"? Nie mam pojęcia czy na takich coś działa...

      Usuń
  8. popieram, świetny pomysł !!! Prosty a jakże wymowny !
    pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo wymowny znak i każdy kierowca powinien obowiązkowo zwolnić, bo widzi go z daleka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomysl swietny! Kredki rzeczywiscie od razu przywoluja na mysl szkole lub przedszkole!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę takie pomysłowe i estetyczne rozwiązanie. Kredki super! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I mnie ten pomysł się podoba
    Zwalniajmy i uważajmy na nasze i nie nasze dzieciaki!!!! Kochajmy je takimi jakie są i nie chciejmy zmieniać...a to taki dopisek przy okazji:):)
    Pozdrowienia serdeczne ślę

    OdpowiedzUsuń
  13. Super pomysl!:)
    Na pewno takie wielgasne kredki sa o wiele lepiej i dalej widoczne od naszych polskich "dzieciatek z lizakami";)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochani, kochane,
    dzięki za wszystkie powyższe komentarze... Oby więcej takich prostych i skutecznych inicjatyw można było spotkać wokół nas.
    Pozdrawiam Nika

    OdpowiedzUsuń