środa, 11 września 2013

Zabieram was do .... Castelnou, jednej z "najpiękniejszych wiosek Francji"




Widok z krętej drogi od strony Thuir i Perpignan.
Castelnou leży 23  kilometry na południowy zachód od Perpignan w regionie, który jest dopiero przedsionkiem do Pirenejów i nosi miano Aspres. 
Stałych mieszkańców ma mniej niż 400 i administracyjnie zalicza się do wiosek, choć wygląda jak bajeczne miasteczko średniowieczne, bo jest tam zamek na szczycie (444m) i jest podgrodzie, a wszystko zachowane lub odnowione. 
W Roussillon jest to najlepiej zachowana miejscowość obronna z okresu Średniowiecza.


Zamek zaczęto budować pod koniec X wieku ! (Jakieś 20-30 lat po Chrzcie Polski!) 
Był on  siedzibą administracyjną wicehrabstwa o tej samej nazwie, czyli Vicomté Castelnou i podlegał Hrabiemu Besalù (Besalù leży w obecnej Hiszpanii, tak na oko z 70 km w linii prostej na południe od Castelnou i 25 km na zachód od Figueras). 

Herb Castelnou
Jaką rolę pełniły zamek i wieża? Poza ustaleniem siedziby Wicehrabiego Castenou, sam zamek był częścią sieci informacyjnej zbudowanej przez Hrabiego Besal'. Nieopodal , bardziej na północ od Castelnou przebiegała granica wzdłuż gór Corbières (ta granica z Francją przetrwała do Traktatu Pirenejskiego w 1659). Hrabia musiał wiedzieć co się dzieje w północnej części podległych mu ziem, a służył temu system komunikacji dymnej pomiędzy zamkami. Pogoda na tych terenach raczej dopisuje, więc taki system zdawał egzamin i wiadomość "nadana" z Castelnou miała wszelkie szanse dotrzeć do Besalù w ciągu dwóch - trzech godzin.  Taki średniowieczny telegraf :)


Tytuł wicehrabiego (Vicomte) w średniowieczu oznaczał urzędnika sprawującego rolę zarządcy i sędziego  na terenie wicehrabstwa (Vicomté). Z grubsza można to przyrównać do obecnych francuskich departamentów. Zas tytuł Hrabiego (Comte) i Hrabstwo (Comté) to trochę jak obecnie Region, czyli kilka departamentów. Trochę to uproszczone, ale chyba ułatwia zrozumienie. 

Przy czym z czasem tytuł Hrabiego stał się dziedziczny i został zaliczony do tytułów szlacheckich. 
Rodzina hrabiowska używała tytułu Hrabiego wobec najstarszego członka rodu, a jego najstarszy syn - na zasadzie primogenitury (pierworództwa)- obdarzany był  tytułem wicehrabiego.

W każdym razie w średniowieczu tych Compte i Vicomte było wielu, a  Hrabstwo Castelnou było jednym z ważniejszych, jego historia zaś skomplikowana i burzliwa. 

Schematyczny plan Castelnou u bramy wjazdowej.

Podejście do bram od strony parkingu





Tu już migawki z zamku




Zamkowe migawki po raz wtóry 




Jest to amfora prowansalska z  BIOT z XVIII wieku, ale jak widać wielu turystów nie domyślało się, iż chodzi o antyk i w końcu konieczne było napisanie czarno na białym, że nie jest to ...   śmietnik!
Bez komentarza :)



Z górnej części zamku ozdobionej flagą katalońską roztaczają się wspaniałe widoki w miarę jak krążymy po schodkach, przejściach i galeryjkach.





Ciekawostka : oto toalety w najstarszej części zamku.
Jak widać zamek idzie z duchem czasu :)



W niektorych domkach w wiosce poniżej zamku można 
zamieszkać na tydzień lub kilka dni 
(sieć Gîtes de France, to ta zielona oznaka na drzwiach)



Mikroskopijny Plac Republiki i pozostałe po świêcie 14 lipca dekoracje na platanie

Castelnou jest bardzo bogate pod względem rękodzielnictwa, galerii malarskich i restauracji....
Tu akurat sklep-galeria z ceramiką i abażurami
Ta wypukłość w murze jednego z domów to piec chlebowy

Na murkach czy w ogródkach pełno rożnych niespodzianek...
Typowe dla regionu ceramiczne zielone rynny



Oto inny element typowy dla regionu , czyli tak zwane "porwij-portki",
czyli "dechire-pantalon", a po katalońsku asquixis calças.

Miało to skutecznie odstraszać złodziei :)
Na pewno jest to element ładniejszy od krat :)







Oto chyba najmniejsze, najskromniejsze i najstarsze merostwo francuskie jakie kiedykolwiek widziałam


XIII-wieczny Kościół Santa Maria de Marcadal znajduje się poza murami podgrodzia

Poza murami , kolo glownej bramy znajduje sie tez Punkt Informacji turystycznej i punkt sprzedazy win  Château de Castelnou, bo Castelnou to również winnice należące do zamku.

To tu ma miejsce owa "degustacja bezpłatna i obowiązkowa",
 o której wspomniałam w zapowiedzi do tego wpisu (klik tutaj).
Drugi punkt sprzedaży znajduje się przy wejściu do zamku,
a dla zainteresowanych winami więcej informacji tutaj.
(NB wstęp na zamek jest płatny, informacje tutaj)
Castelnou należy do Stowarzyszenia Najpiękniejszych Wiosek Francji, tak jak wioska Eus,
o której pisalam w jednym z moich pierwszych wpisow na blogu.

Sprawdziłam, że na dzień dzisiejszy aż 156 wiosek spełniło wymogi członkostwa  tego stowarzyszenia, a nie są one takie łatwe.

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie włóczęgi...:o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez:)
      I szczególnie, gdy nie ma wokół tłumów, a w Castelnou tego dnia nie było wiele osób, bo rzesze turystów siedziały kilkadziesiąt kilometrów dalej nad morzem :)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie klimaty :)))
    Zamki Francji ciągle czekają na mojej liście "do zobaczenia"
    dzięki za wszystkie namiary, linki i odnośniki....z taka pomocą łatwiej zorganizować sobie wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz musiała przeprowadzić ostrą selekcję w tych zamkach, bo jest ich niesamowicie dużo w całym kraju :))

      Usuń
  3. Miejsce godne zobaczenia, a ja marze o Francji od ponad roku i pewnie pojade jak wszyscy do Paryża, ale Twój blog przybliży mi Francję taką jaka jest i mam zamiar tutaj zostać, pozdrawiam, Beata:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na pierwszą wizytę Paryż jest jak najbardziej "wskazany":))
      Milo mi, zaglądaj jak najczęściej :)

      Usuń
  4. ..ale swietne zdjecia :)

    witamy na Polskich Blogach Kobiecych na Swiecie xxx

    BUZIAKI

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach te francuskie villages! Wszystkie takie urocze i nostalgiczne, zatrzymane w czasie. Tesknie za moją Minerwą, do ktorej wszystkich zawozilam i jedlismy te ich lunche z restauracjach z widokiem, i pilismy wino od poludnia. I Sauve, chociaz bylo od nas daleko, tez stalo sie ulubioną destynacją. Mille baisers-ardiola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli pora przyjechać na trochę obejrzeć "stare śmieci" :) Pogoda jest jeszcze całkiem letnia, w miniony weekend wszędzie śmigały kabriolety z ludźmi w szortach i letnich sukienkach (26°)....

      Usuń
  6. Jakie cudne miejsce! I fajne zdjęcia:) Bardzo lubię takie średniowieczne klimaty.. Dzięki za wszystkie informacje praktyczne, może kiedyś.. Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już kiedyś się zdecydujesz, to może będę pomocna w dostarczeniu innych jeszcze informacji praktycznych :))

      Usuń
  7. Belle présentation de Castelnou; merci Nika

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki. Takie miejsca to bardzo wdzięczny temat do fotografowania...

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko i córko, jaka piękna wycieczka! Bardzo dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiekne miejsce. jak mnie kiedys bedzie stac to na pewno odwiedze te wszystkie miejsca opisane przez Ciebie. Super blog.

    OdpowiedzUsuń