wtorek, 10 grudnia 2013

Pola Elizejskie - dekoracje i jarmark bożonarodzeniowy (2013)


      Dekoracje świąteczne na Polach Elizejskich są od latem wdzięcznym tematem. 
A ile kosztują? A czy aby ładne? A dlaczego ciągle te kolka? A po co zmieniać? Ilu zapytanych, tyleż odpowiedzi. Każdy Paryżanin ma swoje trzy grosze do wtrącenia :)
     Cokolwiek by się jednak nie mówiło, to Pola Elizejskie bez tych - jakże kontrowersyjnych często - dekoracji, straciłyby wiele ze swego uroku w okresie świątecznym. 
    A do tego jest jeszcze jarmark bożonarodzeniowy w dolnej części Pol, tej bliżej Placu Zgody (Place Concorde) i królującego na nim Wielkiego Kola...






    Tegoroczny jarmark bożonarodzeniowy "otworzył swe podwoje" w ostatni weekend listopada. Same dekoracje na Polach inaugurowała kilka dni wcześniej francuska modelka i aktorka Laeticia Casta...

Jarmark na Polach Elizejskich liczy w tym roku ponad 170 stoisk z wszelkimi towarami, ktore z bliska lub z daleka, kojarzą się ze świętami, prezentami, pamiątkami. Wiele jest tez punktów "gastronomicznych" ze specjałami z różnych regionów.

Spędziłam tam parę dni temu z rodzina kilka godzin w ciagu dnia i specjalnie dla nocnych zdjęć zaciągnęłam małżonka (żeby nie powiedzieć "zawlokłam") na spacer po zmroku raz jeszcze. 

Po takiej dozie świątecznej atmosfery dotarła do mnie o wiele szybciej świadomość, że święta już za progiem...

Dekoracje na Placu Roosevelta dniem....

... i nocą 








To się nazywa "wyjść do klienta" - przenośne bankomaty
zainstalowane na czas jarmarku  tuż koło stoisk...





Wypisz wymaluj polskie placki ziemniaczane :))






To też widok w Pól Elizejskich














Lodowisko na jarmarku musi być obowiązkowo :)




A to już oryginalna kobieta-zebra przed największą Sephorą w Paryżu.
Większość klientów jest Chińczykami,
stąd i napisy o promocjach również widać po chińsku ...


Prezenty są wszechobecne...

Choinki,  jak widać też :)

*****

A gdyby gdzieś nagle wybuchł pożar (lub pożarek), to proszę, w salonie Peugeota pomyśleli o świątecznej, luksusowej wersji wozu strażackiego :))





*****

A dla przypomnienia - o dekoracjach na Polach Elizejskich w 2012 roku pisałam tutaj (klik)



35 komentarzy:

  1. Miły dla oka post. :) ♡
    Całuję, Michalina.
    www.soinspiring.pl

    Ps. Mam prośbę.. bardzo prosiła bym o dodanie mojego bloga do Obserwowanych - gdy uzyskam 1000 obserwatorów, będę miała szansę na wymarzoną współpracę! Jeśli już się obserwujemy - przepraszam za niepokojenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. łał nieźle tam wszyskto dekorują! piękne zdjęcia :) uwielbiam przedświąteczne jarmarki szczególnie stoiska z różnym ciekawym jedzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubie te stoiska z jedzeniem, a najgorsze ze wszystkiego chcialabym sprobowac :)

      Usuń
  3. Oszalałam po prostu. A co sobie kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. ech, ten Paryż! :)
    ps. fajnie zobaczyć nasze placki ziemniaczane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych akurat nie probowalam, ale pachnialy zupelnie jak w Polsce :)

      Usuń
  5. Witaj Niko:) Chciałabym tam być:) Pięknie i elegancko:) Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie było chociaż teraz z Tobą pospacerować:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze za jakis czas przejdziesz sie tam osobiscie... Pozdrawiam

      Usuń
  7. Faktycznie, szybko to zleciało. Mam wrażenie, że poprzednie Święta były chwilę temu. Bardzo lubię świątecznie przystrojony świat a pełnia szczęścia to jak jeszcze dużo śniegu jest. I łyżwy uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie, ten snieg :) Ja go jeszcze w tym roku nie widzialam (no tylko na szczycie gor, ale to sie nie liczy bo z daleka :)

      Usuń
  8. Czas przedświąteczny jest fajny..to własnie teraz dzieje się wiele, czekamy, niby nie myślimy ale już myślimy o świętach, o tym kto będzie, co będziemy robić, jak będzie? Czy wyjdą ciasta? Przetwory? Co kupić w prezencie?Uwielbiam szykowanie i kupowanie prezentów..to takie fajne uczucie szukać coś dla kogoś i myśleć czy będzie uśmiech, czy go , ją zadowolę...Jarmarki, wystrój miast, wsi, też sprzyja rozważaniom....fajny czas, twórczy czas...adwentowy pełen przemyśleń czas
    Serdeczności ślę
    Pat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero od piatku 13-go poczulam te przygotowania, przygotowywalam prezenty, robilam listy... Jeszcze piec dni pracy i swieta stana sie "cialem" :))
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. czas oczekiwania..miły, twórczy, przyjemny....
      Miłego i owocnego czekania...

      Usuń
  9. Trzeba by mi kiedys pojechac na Swieta do Paryza..Jednaj jest inaczej niz w nasze przasnej Alzacji:)
    Sciskam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy taka przasna, mnie sie w zeszlym roku bardzo podobala ta atmosfera jarmarku bozonarodzeniowego w Strasbourgu. No ale ja widzialam tylko Strasbourg. Ale taka wizyta w Paryzu w okresie swiatecznym czy przed, jest bardzo fajna, choc wszedzie same tlumy...
      Pa pozdrawiam

      Usuń
  10. Istne szaleństwo :) Można dostać zawrotów głowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, a na dodatek po paru godzinach nog nie czujesz :)

      Usuń
  11. no proszę ja oszalałam :D
    jakie to wszystko piękne :))))))
    a na mnie by mogli zarobić na pamiątkach dla turystów :P;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie powinnas tam sie wybierac z karta bankowa w kieszeni :))

      Usuń
  12. świątecznego , ozdobnego oświetlenia bardzo zazdroszczę... nasz kraj pod tym względem nadal... w lesie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oswietlenie zmienia wszystko, ale nie kazde miasto stac na takie wydatki ...

      Usuń
  13. Teraz to ja już pewna jestem, że Święta się zbliżają...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie tez to dotarlo wlasnie po tym dluuugachnym spacerze :)

      Usuń
  14. Wooow! Mega atmosfera. U mnie tego typu jarmarki są rowniez zwane jako julemarked mozna kupic wszystkie dupererle swiata :D ha!
    Ale na pewno nie ma 140 stoisk i tylu ozdob. W do paryza jade w lutym ; ) Na 4 dni. Co prawda kompletnie sie nie znam, nigdy tam nie bylam mam spisane kilka miejsc do ktorych chce zajsc.
    Moze cos jeszcze polecisz?
    buzka.
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jak najwiecej chodzic (uwaga na buty:) od Montmartru do Montparnassu, a potem wzdluz Sekwany. Kup sobie maly podreczny przewodnik typu "weekend" w Paryzu ... To i tak wystarczy na 4 dni... A jesli jeszcze akurat bedziesz w okolicach walentynek, to moze jakas romantyczna kolacja na statku plynacym po Sekwanie... No i jest tez spektakl o Paryzanach (po angielsku)... jesli cie interesuje, to napisz mi na mail notatkiniki@gmail.com i podrzuce ci linka..
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. Przeczytalam caly Twoj blog od poczatku do ostatmiego wpisu. Okrutnie kusisz tu zdjeciami, opowiesciami z podrozy i smakowitymi przepisami. Podoba mi sie to bardzo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow , chyle czola ! Od deski do deski? Na dzien dzisiejszy jest 176 wpisow... Ale ciesze sie bardzo, ze ci sie podoba i zapraszam na kolejne wizyty ...
    Pozdrawiam Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. calutki!!! to wszystko przez te Twoje zdjecia, konfitury i cala reszte. Troszke mi to zajelo, ale przyjemnie sie czytalo/ogladalo, wiec czekam na wiecej :)

      Usuń
  17. Przepiekne dekoracje! I ten podniebne sanie, aż się uśmiechnęłam! :) światecznie u ciebie, milutko:)

    OdpowiedzUsuń