Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teatr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teatr. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 lutego 2017

Notatki teatralne - styczeń 2017


    Styczeń był u mnie przeciętnie obfity w wyjścia teatralne. Średnio jak na mój apetyt teatralny, ale oczywiście wszystko może być względne, bo sześć przedstawień to i tak dobrze.

   Byłam tylko raz w teatrze w Brukseli, a piec pozostałych obejrzałam w Paryżu.  Było trochę do śmiechu a trochę na poważnie.
"La Revue" i "Objectif l'urne" to spektakle satyryczno-polityczne. "Plein feux"  i "Folle Amanda" to komedie bulwarowe.
Natomiast "Le dernier testament" i "Parlons d'autre chose" byly bardziej na powaznie, choc kazdy z tych spektakli bym zupełnie inny w swym rodzaju".

_________________________________________________________________________________

"La Revue" (Rewia)
4 stycznia 2017
Jak co roku tak i tym razem poszłam obejrzeć spektakl, gdzie z przymrużeniem oka Belgowie nabijają się sami z siebie i swych polityków. Rodzina królewska tez nie pozostaje zapomniana.

_________________________________________________________________________________

"Folle Amanda"
Paryż, Théâtre de Paris
14 stycznia 2017

Komedia z znana aktorka Michèle Bernier. I choć momentami zgrzytałam zębami patrząc na głupotę i naiwność głównej bohaterki, to gra aktorów rekompensowała ten dyskomfort. 


_________________________________________________________________________________

"Objectif l'urne"

14 stycznia 2017

Wieczór skeczy i piosenek satyrycznych o aktualnych wydarzeniach we francuskim życiu politycznym skoncentrowanych na majowych wyborach prezydenckich. To spektakl gdzie cudzoziemców jest niewielu na widowni, bo nie tylko trzeba dobrze znać język francuski, ale i orientować się w polityce.  



_________________________________________________________________________________

"Le dernier testament"

27 stycznia 2017
Inscenizacja na podstawie książki o Mesjaszu naszych czasów, który mógłby być zwykłym Benem, byłym alkoholikiem urodzonym na Brooklynie. 
Na ten spektakl wybrałam się z ma studiująca teatrologie młodą koleżanką z Klubu Polki na Obczyźnie, autorka bloga "De l'autre côté". A chciałam go obejrzeć, gdyż jest to pierwszy spektakl w reżyserii Melanie Laurent, jednej z ciekawszych aktorek swego pokolenia. Scenografia pełna symboli, ale minimalistyczna. Kilka ciekawych rozwiązań scenograficznych. Spektakl ciekawy choć dość trudny.



_________________________________________________________________________________

"Plein feux"

28 stycznia 2017

Na te sztukę poszłam dla 88-letniej aktorki Line Renaud i powiem wam, ze to niesamowita kobieta. Bohaterka jest starzejąca się aktorka, która cale życie osobiste  poświeciła teatrowi i nie potrafi pogodzić się z myślą, ze jej kariera mogłaby się skończyć.



_________________________________________________________________________________

"Parlons d'autre chose"  

29 stycznia 2017

Spektakl grany przez dziewięcioro młodych aktorów. Bohaterami są licealiści humanistycznej klasy maturalnej. Czym żyje obecna francuska młodzież, czego się obawia i na co liczy w życiu. Spektakl nie tylko mówiony, ale i tańczony i śpiewany. Ciekawostka mojego teatralnego stycznia.


_________________________________________________________________________________


             A wy lubicie chodzić do teatru? Na czym byliście w styczniu? Napiszecie w komentarzu?



środa, 8 lipca 2015

"Lukrecja Borgia" - przedstawienie z Comèdie Française do obejrzenia na blogu do 21/01/2016

 
TYLKO do 21/01/2016
 
Miła niespodzianka dla francuskojęzycznych teatromanów i teatromaniaków :)
 
Sztukę Victora Hugo "Lukrecja Borgia" możecie obejrzeć w całości dzięki udostępnieniu jej na Culturebox
 
 
Naturalnie teatru na żywo nigdy nie da się zastapić nagraniem, ale gdy nie ma innej mozliwosci?
 
Widziałam tę sztukę 7 czerwca tego roku w Comèdie Française i zrobiła ona na mnie ogromne wrażenie. Nie ukrywam, że poszłam na nią dla aktora, a nie dla autora.
 
Sama sztuka jest dość trudna, więc wymaga skupienia.
 
Rolę główną gra Guillaume Gallienne*,
najbardziej chyba obecnie znany aktor trupy Comèdie Française.
 
Gallienne gra rolę Lukrecji, zaś rolę jej syna powierzono z kolei kobiecie...
 
 
Poczujcie się jak w prawdziwym teatrze :)
 
 

 
 
 
Mam nadzieję, że sztuka jest udostępniona na cały świat...
Napiszcie w komentarzach w jakim kraju udało się wam powyższy link obejrzeć (lub nie)...
 
 
***
 
 
* Guillaume Gallienne stał się znany szerokiej publiczności we Francji dzięki autorskiemu  filmowi z elementami autobiograficznymi pod tytułem "Les garçons et Guillaume, à table!" ("Chlopcy i Wilhelm, do stołu!")
 
 
 
 
 
 

sobota, 25 kwietnia 2015

Przesądy teatralne - Akcja w 80 blogów dookoła świata

W ramach majowej edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" zajmiemy się przesądami. 
Linki do innych wpisów w ramach tej akcji na samym dole :)


Przesądy są tematem bardzo obszernym, więc postanowiłam ograniczyć się do przesądów w teatrach francuskich. 

Teatr bowiem jest światem wyjątkowo przesądnym. Warto więc zrobić wszystko, by każda sztuka cieszyła się powodzeniem u publiczności. Nawet za cenę podporządkowania się przesądom. Tak na wszelki wypadek :)

Czy się wierzy czy nie, nic nie szkodzi " unikać pewnych nawyków czy słów.

Szczególnie, że nie tylko w operze, ale i w teatrach straszy, a raczej straszą. Upiory, czyli duchy. Jak zwał tak zwał, ale duchy każdego teatru też chcą sobie pograć i jeśli nie odda im się jednego wieczoru do dyspozycji, to będą się mścić i przeszkadzać aktorom podczas ich przedstawień. 

Jak temu zaradzic? Jedyny sposob stosowany przez większość teatrów to zamknąć teatr raz w tygodniu, na ogół w poniedziałek. Poniedziałek jest właśnie dniem, gdy duchy teatru mogą grać swe przedstawienie. 

Ale wbrew pozorom duchy wcale nie lubią ciemności. Wolą półmrok. Dlatego w żadnym teatrze nigdy nie powinno się gasić wszystkich świateł na scenie i w kulisach. Muszą palić się przynajmniej malutkie światełka pozwalające dojrzeć gdzie się stawia nogę. 

Choć są i tacy, którzy twierdzą, że te światełka to raczej po to, żeby duchy odstraszać :) 
Jak widać wyjaśnienia mogą być skrajnie rożne, ale czy tak czy owak najważniejsze, aby teatr nigdy nie był pogrążony w zupełnych ciemnościach.


Czego jeszcze należy unikać za wszelką cenę? Zielonego koloru. Zielony bowiem przynosi pecha. Ani dekoracja sztuki, ani ubrania aktorów nie mogą być zielone. Według niektórych legend Molier zmarł na scenie ubrany na zielono (prawda okazała się odmienna, ale legenda pozostała). Według innych legend aktorzy umierali grając w zielonych kostiumach zakładanych bezpośrednio na ciało. Okazało sie później, że to niektóre składniki zielonych farb do tkanin były trujące, ale niechęć do zielonego pozostała.



Z bliżej nieokreślonych powodów nie wolno mieć też na scenie żadnych pawich pior, bo przynoszą pecha całemu przedstawieniu.

Co natomiast z kwiatami? Dawać czy nie dawać aktorom? 
Jeśli już, to koniecznie po spektaklu, a nie przed. Nigdy też nie należy dawać goździków aktorkom,  bo się obrażą. Natomiast można ofiarowywać im róże, bo nimi ucieszą się najbardziej. 

Skąd takie dziwne upodobania? Wyjaśnienie jest dość prozaiczne. W XIX wieku, gdy aktorki podpisywały w teatrze kontrakt na kilka miesięcy lub na rok, pod koniec dyrektor ofiarowywał po spektaklu róże aktorkom, którym miał zamiar kontrakt przedłużyć. Z uprzejmości ofiarowywał bukiety goździków (bo tańsze) tym aktorkom, którym angażu nie przedłużał.


Nie wolno w teatrze wymawiać słowa "corde" (sznur, lina). Wiązało się to z faktem, iż pierwsi technicy obsługujący dekoracje to byli marynarze. Jak wiadomo każda linka na statku, jak i każdy żagiel, mają swoje nazwy własne. 
Natomiast słowo "corde" określa tylko sznur dzięki poruszający kurtyną. 
Aby uniknąć bałaganu podczas prób i spektaklu, zabraniało się więc używać tego słowa  osobom niepowołanym.

Druga rzeczą, której nie wolno robić w teatrze to gwizdać. Po pierwsze chodzi o to , by sztuka nie została "wygwizdana".  Ale tak naprawdę, to znowu chodzi o byłych marynarzy zatrudnianych przy obsłudze technicznej dekoracji. Mieli oni zwyczaj dawać sobie sygnały specjalnym kodem "gwizdanym" i nikt inny nie mógł gwizdać, ani nawet pogwizdywać, by nie przeszkadzać im  pracy, bo mogło się to skończyć nieszczęśliwym wypadkiem.


Nie używa się też w teatrze zwrotów "po prawej", "po lewej". Nie przynoszą one wprawdzie pecha, ale mogą wprowadzić nieład. Jeśli bowiem rezyser stojący przodem do sceny powie do aktora na scenie, żeby wyszedł prawą stroną, to czy ma to być prawą reżysera czy aktora? 
Dlatego w teatrze mowi się côté cour (od strony podwórza) na prawą stronę sceny patrząc od strony widowni.
Natomiast lewa strona sceny (patrząc ciagle od strony widowni), to côté jardin (od strony ogrodu).
Ten sposób określenia stron powstał już pod koniec XVII wieku  w Comèdie-Française. Wówczas to rzeczywiście po jednej strony sali gdzie grano, były ogrody Tuilleries, a z drugiej podwórze.



Podczas prób nie wolno również siadać na widowni przed reżyserem
Nie nalezy też klaskać na próbie generalnej

Im gorzej pójdzie na próbie generalnej, tym lepsza będzie premiera:)


Najważniejszym jednak błędem byłoby życzyć  aktorom "bonne chance!" (powodzenia!) .
Cóż więc należy powiedzieć we francuskim teatrze, aby nie zapeszyć ale mimo to dodać komuś otuchy? 


Otóż mówi się po prostu:  Merde! (gówno)   

Mówi się tak teraz i przed egzaminem, i przed spektaklem. To taki zwrot uniwersalny, który ma dodawać otuchy przed każdym momentem, który wywołuje tremę. Początkowo jednak używano go w sensie dosłownym właśnie w teatrze. 

A wiecie dlaczego? Wyjaśnienie jest znów dość prozaiczne. W XIX wieku widzowie przyjeżdżali do teatru czy opery powozami. Szli na spektakl, a woźnice (i konie) czekali przed teatrem lub w okolicach. Konie oczywiście musiały sobie co jakiś czas ulżyć i stąd ilość końskich gówien przed i wokół teatru wzrastała proporcjonalnie do ilości obecnych powozów, czyli widzów. 

Czegóż można było więc lepszego życzyć aktorom przed spektaklem, jak nie obfitości gówien końskich, a tym samym licznej publiczności? 

Wyrażenie z czasem ograniczyło się do jedynego słowa "Merde!" i  weszło do języka potocznego.  Używane jest już teraz  w wielu sytuacjach nie mających z teatrem żadnego związku. 




A może wy znacie też jakieś przesądy teatralne? 
W Polsce? W innych krajach?

*****
Kilka słówek i wyrażeń do zapamiętania 
dla osób uczących się języka francuskiego :

théâtre (m) - teatr
rideau (m) - kurtyna
scène (f) - scena
superstition (f) - przesad
fantôme  (m) - upiór, duch
jour (m) de relâche (f)- dzień bez spektaklu

répetition (f) - próba
générale (f) - próba generalna
première (f) - premiera

siffler - gwizdać
applaudir - oklaskiwać
 répéter - odbywać próby
faire un flop - zrobić klapę




A oto inne wpisy na temat przesądów w różnych krajach i językach

Chiny

Biały Mały Tajfun: Kunmińskie przesądy i zabobony


Francja

Français-mon-amour:  Pechowa trzynastka 


Hiszpania

Hiszpański na luzie: Hiszpańskie przesądy. Mal de ojo 


Irlandia 

W Krainie Deszczowców: Przesądy i zabobony w Irlandii 


Kirgistan

O języku kirgiskim po polsku: Kirgiskie przesądy 


Niemcy

Niemiecki po ludzku: Znane mi przesądy i zabobony
Blog o języku niemieckim: Niemieckie przesądy


Stany Zjednoczone

Specyfika języka: Od przesądu do idiomu
  

Szwecja 



Tanzania/Kenia



Turcja

Turcja okiem nieobiektywnym: W świecie przesądów i amuletów


Wielka Brytania

English with Ann: Superstitions one more time


Włochy



Studia, parla, ama: To tylko przesąd



Wietnam






piątek, 27 marca 2015

Orędownik i Międzynarodowy Dzień Teatru


Pierwszym Orędownikiem był w 1962 roku Jean Cocteau. 
Wśród kolejnych znalazły się takie sławy jak Vaclav Havel, Pablo Neruda czy Richard Burton. 
A  w tym roku do napisania i wygłoszenia orędzia zaproszono naszego rodaka.

Wprawdzie nie wszyscy go lubią, nie wszyscy rozumieją, ale i tak jest to powód do dumy. 
Orędzie bowiem będzie odczytane w piątek 27 marca 2015 w wielu teatrach na całym świecie,
 a w tym roku jego autorem jest Krzysztof Warlikowski.

Widziałam tylko jeden z jego spektakli gdy zawitał on do Paryża zimą zeszłego roku.
Był to "Kabaret Warszawski". Trwał pięć (tak 5 ! ) godzin i doprawdy sama się dziwię jak wytrzymałam, bo niektórzy nie dali rady. Byli nawet tacy, którzy opuścili widownię po pierwszej godzinie, ale ci raczej z powodu tresci, a nie długości tego przedstawienia.

Owacje po spektaklu "Kabaret Warszawski"
w paryskim Teatrze Chaillou 14 lutego 2014

Bo i było to okropne, wstrząsające przeżycie. Dałam radę dotrwać zastanawiając się nad niesamowitą wyobraźnią reżysera i wspaniałą grą aktorską całej trupy, w tym kilku znanych aktorów, których bym zupełnie nie kojarzyla z teatrem w takim właśnie stylu.

Wyszłam wstrząśnięta, ale nie zachwycona. Nawet nie mogę powiedzieć, że mi sie podobało, ale zadziwiło mnie na pewno. Cielecka, młodszy Stuhr, Celińska...
W sumie może właśnie o to chodziło Warlikowskiemu?
To znaczy o to,  by nawet po roku pamiętać tamten wieczór, tamten szok, a nie o to by sie przypodobać widzowi.


No, ale nie o spektaklu chciałam dziś wspomnieć, lecz o Dniu Teatru
który jest obchodzony właśnie 27 marca.


Oto tekst orędzia 2015 z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, którego 53-im autorem jest Krzysztof Warlikowski 

KLIK TU do strony Międzynarodowego Instytutu Teatralnego, by przeczytać  lub obejrzeć czytającego je autora



Zrzut ekranu zrobiony podczas lektury tekstu tegorocznego orędzia
na stronie Międzynarodowego Instytutu Teatralnego :
http://www.world-theatre-day.org/en/index.html 






A czy wy zauważyliście gdzieś wokół siebie jakieś specjalne obchody tego dnia?


Kilka linków : 

Lista poprzednich 52 Orędowników (KLIK)

Dotknij Teatru - jeden z polskich projektów dotyczących obchodów Dnia Teatru od 27/ do 3/4/2015 (KLIK)

Mój wpis opublikowany w Dzień Teatru w 2014 roku (KLIK)

Moje teatralne podsumowanie roku 2014 (KLIK)


piątek, 6 marca 2015

Teatralne podsumowanie mego roku 2014

Postanowiłam zrobić sobie teatralne podsumowanie roku 2014.  Niestety bardzo szybko się zapomina tytuły sztuk, nazwiska  artystów i  mniej znanych autorów.

Bardzo żałuję, że nie robiłam sobie notatek z tytułami obejrzanych sztuk od zarania dziejów... 
To znaczy od pierwszej "dorosłej" sztuki jaka zobaczyłam w warszawskim Teatrze Komedia będąc jedenasto- lub dwunastolatką (a było to już jakiś czas temu:))...

Sztuka owa nosiła tytuł "Wesele Fonsia" i była to wodewilowa komedia  Ryszarda Ruszkowskiego z 1931 roku.

Gdybym wtedy zaczęła swe teatralne notatki i prowadziła je do dziś, to wierzcie mi, że byłoby co czytać :)

No, ale lepiej późno niż wcale, więc postanowiłam zrobić teatralne podsumowanie roku 2014.
Wprawdzie nie pokrywa się to z sezonem teatralnym, ale obecnie nawet latem teatry nadal grają i w zasadzie nie ma już czegoś takiego jak sezon ogórkowy.

Niech więc będzie podsumowanie według roku kalendarzowego.

W 2014 roku większość sztuk obejrzałam w Paryżu, sporo w Brukseli, kilka w Warszawie i sporadycznie w nnych miejscach. Niektóre zaplanowałam wcześniej, często kupowałam też bilety w ostatniej chwili gdy okazywało się, że mam trochę wolnego czasu.
 To dlatego niektóre przedstawienia oglądałam z najlepszych miejsc (w Brukseli mam abonamenty do dwóch teatrów), a inne z wysokości drugiego balkonu. 

Magia teatru jest jednak taka sama niezależnie od tego gdzie się siedzi :)

O niektórych sztukach pisałam na blogu, więc przy tych spektaklach znajdziecie link do wpisu na ich temat.

_________________________________________________________________________________

Styczeń
_________________________________________________________________________________ 


1.  Paryż 3/1, Théâtre Saint George  - "Le fils du comique" ("Syn komika") autor i rola główna Pierre PALMADE


  • Pierre Palmade to tak zwany "valeur sur", czyli po naszemu "pewniak", bo każdy z jego spektakli cieszy się sukcesem
  • Palmade pisze często biorąc za przykład swe własne życie i sam grywa w swych spektaklach
  • "Syn komika" to druga część i kontynuacja spektaklu "Le Comique" ("Komik") z roku 2008
  • tym razem żyjący w konkubinacie z przyjacielem komik pragnie zostać ojcem i szuka odpowiedniej kandydatki na matkę swego syna... tylko zapomniał, że to już przyrzekł swej przyjaciółce - policjantce ...






_________________________________________________________________________________


2. Paryż 4/1, Théâtre Antoine  - "Une heure de tranquilité" ("Godzina spokoju") autor Florian ZELLER, rola główna Fabrice LUCCHINI

  • druga komedia Zellera, jaką miałam okazję obejrzeć
  • w roli głównej Fabrice LUCCHINI, którego absolutnie nie kojarzyłam z rolami komediowymi, a grał on niesamowicie
  • widziałam przedstawienie, które było ostatnim i czuć było, że aktorzy dają z siebie wszystko bawiąc się przy tym świetnie; 
  • po spektaklu owacje na stojąco
  • sztuka cieszyła się tak wielkim powodzeniem, że bardzo szybko postanowiono na jej podstawie nakręcić film; niestety Lucchini miał już podpisane inne kontrakty i zmuszony był odmówić w tym przedsięwzięciu; ostatecznie główną role zagrał Christian CLAVIER, jeden z moich ulubionych aktorów francuskich o których pisałam już niegdyś na blogu (KLIK)



Nie udało mi się znaleźć zwiastuna spektaklu, więc zobaczcie zwiastun filmu. We Francji wszedł on na ekrany w Sylwestra 2014.





_________________________________________________________________________________


3. Bruksela 7/1, Théâtre Royal des Galeries - "La Revue" ("Rewia")

  • doroczny spektakl, który w dowcipny, karykaturalny sposob prześmiewa się analizując wydarzenia minionego roku w życiu politycznym i społecznym Belgii







_________________________________________________________________________________


4. Paryż 11/1, Théâtre Fontaine - "Des pieds et des mains" ("Stopy i ręce")

  • sztuka  absurdu i paranoi;  trudno było dopatrzyć się w niej jakiegokolwiek sensu czy przesłania
  • w sumie żałuję, że straciłam mój teatralny wieczór na coś tak miernego




_________________________________________________________________________________



5. Paryż 12/1, Théâtre Antoine - "Love letters" (KLIK)  grają Gerard DEPARDIEU i Anouk AIMEE






_________________________________________________________________________________


6. Warszawa18/1, Teatr Polonia - "Kalina" (KLIK) w roli głównej Katarzyna FIGURA


  • monodram ciekawy w formie i treści
  • Katarzyna Figura sama na scenie w roli o jaką bym ją nie podejrzewała, a równocześnie jakby grała samą siebie - warto było zobaczyć
Katarzyna Figura w roli Kaliny Jedrusik








_________________________________________________________________________________



Luty



_________________________________________________________________________________

7. Paryż 1/2,  - "Les Palmes de Monsieur Schutz" (KLIK)  czyli "Palmy* dla PAna Schutza"sztuka o Marii Skłodowskiej-Curie


  • fragmenty z zycia "naszej" Marii, o których nie miałam pojęcia; 
  • na scenie jest wesoło i romantycznie;
  • w sumie ciekawe przedstawienie



* Palmy Akademickie to odznaczenie państwowe w Edukacji Francuskiej

_________________________________________________________________________________ 


8. Bruksela 25/2, Théâtre Royal des Galeries- "Vérité" (Prawda) autor Florian ZELLER

  • pierwsza komedia mojego ulubionego już teraz, młodego autora sztuk teatralnych, Floriana Zellera
  • wprawdzie patrząc na belgijskich aktorów widziałam przed oczyma przez pół spektaklu Pierra Arditi, który grał w premierowej paryskiej inscenizacji tej sztuki, ale gra sytuacyjna i gra słów, świetny tekst,  pozwoliły w końcu dostrzec dowcipy i skupić się na brukselskiej inscenizacji; czasem tak jest gdy zobaczy się jakąś sztukę w świetnej obsadzie, to trudno później mniej znanym aktorom zatrzeć to jej pierwsze wspomnienie
  • jest to sztuka tylko pozornie lekka; tekst ma "drugie dno" i prowokuje do wielu przemyśleń o tym co jest prawdą dla kogo i od kiedy prawda przestaje prawdą już być



_________________________________________________________________________________


9. Paryż 14/2, Théâtre Chaillot  -  "Kabaret Warszawski" reżyseria Warlikowski


  • spektakl Warlikowskiego okrzyczany i owiany aura skandalu z wizyta w Paryżu, wiec poszłam z ciekawości
  • 5 godzin na widowni i męka siedzenia w fotelu w jednej pozycji tyle godzin
  • siedziałam zdumiona ogromem fantazji i chęci szokowania Warlikowskiego
  • wyszłam po spektaklu wymęczona jak po jakiejś ciężkiej chorobie
  • chyba nie mam ochoty na oglądanie innych jego spektakli, choć kto wie, bo w końcu żeby moc wyrobić sobie opinie, trzeba wiedzieć o czy się mówi; tylko, ze jest tyle innych wartościowych przedstawień, ze pewnie nieprędko zobaczę inny spektakl Warlikowskiego
  • w sumie gdyby nie nazwiska znanych aktorów w "Kabarecie Warszawskim" to pewnie bym się nie zdecydowała na pójście na ten spektakl i to jeszcze w wieczór walentynkowy (bo tylko ta data mi pasowała)




_________________________________________________________________________________


10. Paryż 15/2,  Théâtre Rive Gauche  - "La trahison d'Einstein" autor Eric-Emmanuel Schmitt, w roli głównej Francis Huster

  • rezyseria Steve SUISSA
  • świetna sztuka, świetny tekst i odpowiednia doza dowcipu i elementów komediowych
  • widać od razu, ze autor jest z wykształcenia filozofem
  • wiele kwestii to dobry materiał na cytaty , złote myśli
  • Francis Huster w roli Einsteina jest doprawdy wiarygodny




_________________________________________________________________________________



11. Paryż 15/2,  Théâtre du Palais royal- "Les Diablogues"  w roli głównej Michel GALABRU; autor Roland DUBILLARD


  • Michelowi Galabru towarzyszy na scenie Martin LAMOTTE
  • rezyseria Anne BOURGEOIS
  • znany szerokim rzeszom i kilku pokoleniom z roli żandarma Cruchot Michel Galabru ma na swym koncie wiele rol filmowych i teatralnych
  • na scenie miał problemy z poruszaniem się, ale język pozostał niezwykle sprawny i cięte teksty w ustach tego właśnie aktora nabierały nowych barw;
  • bardzo wzruszający wieczór, tym bardziej ze był to zapewne ostatni powrót sceniczny 91-letniego aktora



_________________________________________________________________________________ 


12. Perpignan - One man show - Serge LLADO 


_________________________________________________________________________________

Marzec

_________________________________________________________________________________


13. Paryż 8/3 Théâtre de Paris, Salle Rejane - "La Contrebasse" (Kontrabas) autor Patrick SÜSKIND;


  • klasyka monodramu europejskiego
  • rezyseria Daniel BENOIN
  • w roli glownej Clovis CORNILLAC, znany aktor teatralny i telewizyjny

_________________________________________________________________________________

14. Paryż 8/3, Théâtre de la Madeleine - "Les uns sur les autres" (Jedni na drugich), autor Leonore CONFINO






  • w rolach glownej Agnés JAOUI i Pierre VIAL
  • wsoilczesna sztuka o rodzinie wielopokoleniowej pelna elementow absurdu
  • prawde mowiac nie przypadla mi za bardzo du gustu ani sama sztuka, ani gra aktorow

_________________________________________________________________________________


15. Paryż 9/3 - "Un temps de chien"(Psia pogoda) w roli głównej Valérie Lemercier


  • pamiętacie zapewne Valerie Lemercier z roli arystokratycznej dentystki w pierwszej części filmu "Goście, goście"?  To chyba od czasu tego filmu polubiłam ja jakoś szczególnie choć już wcześniej znana była i z ekranów filmowych i ze spektakli satyrycznych 
  • w sztuce gra również pretensjonalna mieszczkę, która przypadkowo spędza dzień z dwiema nieznajomymi kobietami w pewnym barze; 
  • a wszystko zaczyna się od tego, ze wszystkie chcą po prostu przeczekać ulewę 
  • ale w pewnym momencie naszej "mieszczce" odbija  i nagle rozumiemy, ze wcale nie jest taka poukładana i porządna na jaka wygląda
  • bardzo dobrze skonstruowana sztuka i świetna gra wszystkich aktorek

W czarnej garsonce to Valérie


_________________________________________________________________________________

16. Bruksela 19/03 BOZAR- "An Ideal Husband" (Maz idealny)
autor Oscar Wilde


  • sztuka po angielsku grana przez amatorska anglojęzyczną trupę teatralną z Brukseli
  • jak na przedstawienie amatorskie to poziom całkiem, całkiem :)
  • miły wieczór z klasyka



_________________________________________________________________________________

17. Paryż 22/3 - Théâtre de Paris - "Un singe en hiver" w roli głównej Eddy Mitchel


Eddy Mitchel - trzeci z prawej



_________________________________________________________________________________


18. Paryż 23/3, Theatre Hebertot  - "Les Fleurs pour Algernon" (Kwiaty dla Algernona) (KLIK)
  • jedna z najpiękniejszych (obok "Oskara i Pani Rozy) sztuk teatralnych jakie kiedykolwiek widziałam






_________________________________________________________________________________

19. Bruksela 25/3, Théâtre Toison d'Or -  "Ragazzi in the Kitchen"



_________________________________________________________________________________

Kwiecień

_________________________________________________________________________________

20. Bruksela 1/4, Théâtre des Galeries - "Huit Femmes" (Osiem kobiet) autor Robert THOMAS

  • świetna sztuka (napisana w 1958), według której nakręcono w 2002 film o tym samym tytule z udziałem "śmietanki" francuskich aktorek : Catherine Deneuve, Fanny Ardant, Sandrine Bonnaire (istnieje tez starsza ekranizacja z 1961)
  • sztuka obejrzana przeze mnie grana byla przez belgijskie aktorki, które bardzo dobrze stopniowały napięcie; zupełnie jak u Hitchcocka
  • a wszystko dzieje sie tuz przed Wigilia w starym domu odcietym od swiata z powodu sniezycy; w domu w ktorym znajduje sie osiem kobiet (rodzina z "przyleglosciami") zabity zostaje gospodarz domu; ktora z nich popelnila zbrodnie ? (fabula jak u Agaty Christie : ktos z obecnych musial to zrobic); 
  • napiecie rosnie i w miare rozwoju akcji okazuje sie, ze kazda, ale to kazda obecna w domu kobieta miala powod by te zbrodnie popelnic

obejrzane przeze mnie przedstawienie w Brukseli
afisz filmu z 2002 roku




_________________________________________________________________________________

21. Paryż 12/4, Théâtre Hébertot  - "Le Roi se moeurt" autor Ionesco



_________________________________________________________________________________

22. Paryż 12/4, Théâtre Tristan Bernard - "Mangez le si vous voulez"




_________________________________________________________________________________


23. Paryż 13/4, Théâtre Fontaine - "Une semaine pas plus"  Arhur Jugnot jr



_________________________________________________________________________________


24. Bruksela 29/04, Théâtre Royal des Galeries - " Le Mariage de Mademoiselle Boulemans" ("Ślub Panny Boulemans")



  • klasyka teatru belgijskiego
  • akcja dzieje się w Brukseli
  • elementy dialektu brukselskiego dodają jej uroku choć nie przeszkadzają w zrozumieniu






_________________________________________________________________________________

Maj 



_________________________________________________________________________________
25. Paryż 24/5, Théatre Comèdie de Paris - "A secours, je l'aime" ("Ratunku, kocham go")

_________________________________________________________________________________


26. Paryż 24/5, Montmartre - "L'Esprit de Montmartre" (KLIK)









_________________________________________________________________________________

27. Paryż 28/5, Théâtre de Paris - "Big Apple"


  • piękny tekst o odchodzeniu i pożegnaniach z bliskimi
  • świetna gra








_________________________________________________________________________________

Czerwiec


_________________________________________________________________________________

28. Paryż 29/6, Théâtre des Nouveautes  - "Placard" (Szafa)*

* szafa to dosłowne tłumaczenie, ale tu użyte w sensie przenośni, więc ja bym przetłumaczyła to raczej jako odstawka lub boczny tor


  • Ta sztuka powstała na podstawie scenariusza filmu o tym samym tytule, który we Francji wszedł na ekrany  w 2001 roku; był to wielki sukces;
  • film i jego scenariusz napisane były przez Francisa VEBERA, a grali w nim znani aktorzy : Gerard DEPARDIEU, Daniel AUTEUIL, Therry LHERMIT i Michèle LAROQUE
  • adapacja teatralna i reżyseria powstałej w 2013 roku sztuki są także autorstwa samego Francisa Vebera
  • sztuka również cieszyła się tak dużym sukcesem, że mogłam ją obejrzeć jeszcze pod koniec czerwca 2014
  • rolę główną, która w filmie grał Daniel AUTEUIL w teatrze gra Ellie SEMOUN
  • intryga jest dość powikłana: Główny bohater François PIGNON jest taką trochę ofiarą losu, nie szanuje go ani nastoletni syn ani była żona; nawet jako księgowy w firmie produkującej prezerwatywy jest traktowany z pobłażaniem 
  • gdy w firmie zapowiadają się cięcia, to właśnie nasz niepozorny księgowy ma zostać zwolniony w pierwszej grupie; 
  • François ma zamiar popełnić samobójstwo , które przypadkiem udaremnia mu nowy sąsiad, starszy pan na emeryturze; wysłuchawszy opowieści o przyczynach takiego czynu, podsuwa on myśl głównemu bohaterowi, by dał w pracy do zrozumienia iż jest homoseksualistą. Czasy są takie, że żadna firma nie zechce być posądzona o szykanowanie homoseksualistów; 
  • do firmy ktoś posyła anonimowo zdjęcie François  w niedwuznacznej sytuacji i nagle wszystko się zmienia: nie ma już mowy o zwolnieniu lecz jedynie o pójściu w odstawkę.... i tu zaczyna się dopiero prawdziwa intryga :)








_________________________________________________________________________________

29. Le Boulou 12/6, teatr amatorski -  "Je veux voir Mioussov" ("Chcę zobaczyć się z Miussowem") (KLIK)





_________________________________________________________________________________

Lipiec 



_________________________________________________________________________________

30. Bruksela 23/7, Letni Festiwal Teatralny Bruxellons - "Les Belles-Soeurs" ("Bratowe")
  • autorem jest autor współczesny Eric ASSOUS (ur.1956), jeden z moich ulubionych
  • sztuka z 2007; premiera w Théâtre Saint-Georges w Paryżu
  • oryginalne doświadczenie, taki teatr na otwartej przestrzeni
  • na szczęście nie padało :)
  • akcja sztuki dzieje się podczas spotkania z okazji "parapetówki" w ogrodzie nowego domu jednego z trzech braci; są oczywiście trzy żony i pojawia się Ona - sekretarka gospodarza, która - jak się okazuje - zna dobrze także jego obu braci



_________________________________________________________________________________

Sierpień

NIC, czyli mój "sezon ogórkowy"

_________________________________________________________________________________

Wrzesień 

_________________________________________________________________________________



31. Paryż 13/9, Théâtre Tristan Bernard - "Le Père Noël est une ordure"
  •  reżyseria Pierre PALMADE
  •  grają aktorzy z trupy Pierre Palmade, czyli Loïc BLANCO, Emmanuelle BOUGEROL, Benoît MORET, Nicolas LUMBRERAS, Marie LANCHAS, Julien RATEL
  • świetnie zagrana sztuka (napisana grupowo przez trupe SPLENDID sprzed lat), na podstawie której powstał  kultowy już film wyświetlany z niezmiennym sukcesem od lat (w filmie grali wówczas nieznani aktorzy trupy SPLENDID; większość z nich w ten sposób rozpoczęła swą aktorską karierę na szerszą skalę)
  • sztuka też kultowa, aktorzy i scenografia zbliżeni do oryginalu sprzed lat
  • wieczór spędzony na świetnej zabawie, pomimo, że większość replik wszyscy znają na pamięć, nawet ja:)


_________________________________________________________________________________

32. Bruksela 23/9, Théâtre National - "Cabaret" ("Kabaret")   , muzyka John KANDER
  • reżyseria Michel KACENELENBOGEN
  • idąc na ten klasyczny już musical w Brukseli obawiałam się rozczarowania, a tymczasem aktorzy grali doprawdy świetnie i scenografia zaskakiwała pewnymi rozwiązaniami;
  • zastanawiam się do tej pory dlaczego spektakl ten grano jedynie około miesiąca (tak byl zaprogramowany)





_________________________________________________________________________________


33. Warszawa 25/9, Teatr Polonia - "Biała Bluzka" z Krystyna Janda

  • idac na ten monodram wiedzialam dobrze, ze czeka mnie facsynujacy wieczor i doprawdy nie zawiodlam sie
  • Krystyna Janka jest doprawdy Wielka Aktorka
  • zdjęć nie dali robić nawet podczas owacji po spektaklu .... :(




_________________________________________________________________________________

34. Warszawa 26/9, Och Teatr - "Stosunki prawne"


  • bardzo ciekawy duet , dobry tekst 



_________________________________________________________________________________
Październik
_________________________________________________________________________________


35. Bruksela 7/10, Théâtre Royal du Parc - "L'Odysée" (Odyseja) wg Homera


  • klasyka w nieco uwspółcześnionej wersji
  • elementy humoru wprowadziły nieco lekkości do inscenizacji, choć nie były dominujące
  • ciekawa scenografia





_________________________________________________________________________________


36. Bruksela 8/10, Théâtre Royal des Galeries - "Un drôle de père" ("Śmieszny ojciec" - tu raczej w znaczeniu "to ci ojciec")




  • nie najlepszy tekst, jakos brak bylo w nim logiki
  • początek ślamazarny, potem duże przyspieszenie akcji i nagle koniec, ni z gruszki ni z pietruszki
  • aktor grający ojca niezły, ale za to ten młody grający syna (raczej udający), robił to  niezbyt przekonująco
  • całość mocno średnia




_________________________________________________________________________________


37. Paryż 18/10, Théâtre Comédie des Champs Elysées - "Si on recommencait" ("A gdyby tak zacząć od nowa") autor Eric Emmanuel Schmitt
  • w roli głównej gra Michel SARDOU (jeden z największych piosenkarzy i aktor, pochodzący ze sławnego rodu aktorskiego)

_________________________________________________________________________________


38. Paryż 19/10, Théâtre Mogador - "Bal des Vampires" reżyseria i tłumaczenie z niemieckiego na francuski Roman POLAŃSKI


  • klasyka musicalu choć w sumie nie od tak dawna
  • ogromne środki; piękne kostiumy
  • wcześniej widziałam i film Polańskiego i musical w warszawskim Teatrze Roma, więc wiedziałam czego się spodziewać; ale i tak spędziłam miło czas, choć bez niespodzianek
  • kto ma ochotę na więcej szczegółów na temat tej inscenizacji, to może poczytać na jej temat na zaprzyjaźnionym blogu blogerki Aulnay, która spojrzała świeżym okiem i opisała swe wrażenia po obejrzeniu przedstawieniu z obszernym wpisie (KLIK TUTAJ)



_________________________________________________________________________________

Listopad

_________________________________________________________________________________


39. Bruksela 12/11, Théâtre Royal des Galleries - "Le portrait de Dorian Grey" ("Portret Doriana Greya")

  • autor Oscar WILDE
  • świetne przedstawienie
  • bardzo podobała mi się scenografia 
  • dobrze dobrany aktor główny
  • wspaniały wieczór z "klasykiem"



_________________________________________________________________________________

40. Paryż 22/11, Le Palace - "Familles (re)composées" 


  • autor Akil VARDAR
  • reżyseria Roger LOURET
  • łatwa komedia bulwarowa z wieloma przerysowaniami, ale z świetna gra slow 




_________________________________________________________________________________

Grudzień

_________________________________________________________________________________



41. Bruksela 4/12, Centre Culturel d'Auderghem - "Si c'était à refaire" ("A gdyby to tak poprawić")

  • autor Laurent RUQUIER
  • pierwsza chyba sztuka Laurenta Ruquier, jaką miałam okazję obejrzeć
  • komedia bulwarowa w inscenizacji belgijskiej
  • nie bardzo lubię Laurenta Ruquier jako animatora i prezentera telewizyjnego i zaskoczeniem było dla mnie odkrycie go jako autora teatralnego
  • w sumie ta sztuka była dobra, ale nic ponadto





_________________________________________________________________________________

42. Paryż 5/12, Théâtre Antoine -  "Je préfere qu'on reste amis" autor Laurent Ruquier 

  • graja Michèle BERNIER i Frédéric DIEFENTHAL
  • to druga sztuka Laurenta Ruquiera, jaka miałam okazje obejrzeć - świetna! dużo lepsza od tej wcześniej napisanej i którą  widziałam dzień wcześniej w Brukseli
  • tekst pełen głębszych myśli kryjących się pod wydawałoby się zwykłą komedia bulwarów
  • brawurowa gra Michèle Bernier (koniczka znana z filmów, one women show i sztuk teatralnych)

  • świetnie gra również Frédéric Diefenthal, którego szeroka publiczność pamięta zapewne z  trzech filmów "Taxi"; grał tam takiego trochę nieporadnego, ale sympatycznego policjanta
  • Claudine i Valentin, główni bohaterowie sztuki, przyjaźnią się od pięciu lat, są najlepszymi kumplami i pozornie mogą sobie wszystko powiedzieć
  • pozornie, bo tak naprawdę Claudine jest w nim zakochana od samego początku i po pięciu latach postanawia mu w końcu o tym powiedzieć; zaprasza go wiec na kolacje i ... i tu się wszytko zaczyna... 
  • kończy się jak jakaś komedia romantyczna i nie zdziwiłabym się gdyby ktoś wpadł na pomysł nakręcenia filmu na jej podstawie
  • aktualnie aktorzy są w tournée po Francji i krajach ościennych




_________________________________________________________________________________

43. Paryż 6/12, Théâtre des Nouveautées  - po ang. "How to become Parisian in one hour"

  • jedyny anglojezyczny spektakl one men show w Paryzu
  • swietny pomysl na spektakl dla turystow, choc i Francuzow nie bylo brak na widowni
  • przesmiewanie sie ze stereotypow z jakimi kojarza sie Francuzi, a szczegolnie Paryzanie
  • w sumie nie jest to spektakl szczegolnie wartosciowypod wzgledem teatralnym , ale wiekszosc cudzoziemcow wyszla oczarowana


_________________________________________________________________________________

44. Paryż 6/12, Théâtre de Paris  - "Kinship" w roli głównej Isabelle ADJANI

  • sztuka amerykańskiej autorki napisana ponoć specjalnie dla Isabelle ADJANI
  • o ile grała ona dobrze,  o tyle sama sztuka jest raczej kiepska, brak jej tempa i dobrej struktury; momentami miałam ochotę ziewać
  • gdyby nie nazwisko Adjani na afiszu, to po pierwszym tygodniu widownia świeciłaby pustkami
  • zdziwiona byłam ogromnymi oklaskami , choć w dniu gdy tam byłam widownia nie była pełna; to miłośnicy aktorstwa Isabelle Adjani oklaskiwali jej powrót na deski teatralne i chyba było im wszystko jedno, ze jakość sztuki pozostawiała wiele do życzenia



__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

                                   LA FIN 


Cieszę się, że w końcu zakończyłam to podsumowanie. 

Zaczęłam je pisać na początku stycznia, ale trochę przeliczyłam się, bo myślałam, że pójdzie szybciutko. Niestety w miarę pisania okazało się, że sztuk było dużo więcej, ale o niektórych po prostu zapomniałam....

Być może zresztą nadal brakuje tu niektórych, ale już trudno. 

Kończę, bo inaczej wiosna mnie zastanie przy tym podsumowaniu 2014 <3


A wy jak traktujecie teatr? Czym jest on dla was?