Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parlament Europejski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parlament Europejski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 maja 2014

Wieczór wyborczy przed Parlamentem Europejskim w Brukseli i takie tam z Paryża :)



   Niedziela 25 maja 2014 to nie tylko francuski Dzień Matki, lecz również ostatni dzień okresu wyborczego do Parlamentu Europejskiego.


   Tak się złożyło, że ten niedzielny wieczór spędzałam w Brukseli, więc zamiast pozostać przed ekranem telewizyjnym postanowiłam zrobić sobie spacer i zobaczyć jak wygląda atmosfera wieczoru wyborczego wokół brukselskiego budynku Parlamentu Europejskiego i na Placu Luksemburskim tuż przed nim. 

Kto wie, może nigdy już nie będzie takiej okazji?


   Oto więc krótki fotoreportaż z owego spaceru. Same wyniki pominę, bo wszystkie media relacjonują je wystarczająco wyczerpująco :)

Wejście do Parlamentarium od strony Esplanady Solidarności

Przed głównym wejściem...

A tymczasem na Placu Luksemburskim przed Parlamentem miał miejsce koncert jazzowy 


Ogromne ekrany na esplanadzie i na placu Luksemburskim retransmitowały na żywo wieczór wyborczy odbywający się wewnątrz budynku w sali plenarnej...


Kończy się koncert , albo może tylko pierwsza jego część i wszyscy zaczynają obserwować ekrany i pierwsze podsumowania. Tłum zaczyna się zagęszczać wraz z zapadającą nocą.



Pierwsze estymacje







Tłum na Placu Luksemburskim obserwujący ekran z pierwszymi estymacjami wyników wyborów europejskich








Widok na Esplanadę Solidarności



Studio telewizyjne tymczasowe, jedno z wielu,
ale chyba tylko jedyne na zewnątrz :))





A tymczasem dzisiejsze popołudnie spędziłam również pod znakiem wyborów, tyle, że w Paryżu. 
Frekwencja jednak była słaba… nawet na oko…





A na koniec pokażę wam wejście do Grand Palais w Paryżu, gdzie odbywa się miedzy innymi wystawa o Cesarzu Auguscie… :))

Robi wrażenie, nieprawdaż?





wtorek, 18 grudnia 2012

"Książkowa" choinka w bibliotece Parlamentu Europejskiego w Brukseli

        Nawet nie przypominam sobie dokładnie kto pierwszy wspomniał mi w zeszłym tygodniu o "książkowej" choince w parlamencie jako o zwykłej ciekawostce. Wspomniały mi o niej dwie, a może nawet  trzy osoby, a  ktoś inny pokazał zdjęcie  i ... poczułam się zaintrygowana.

       Pierwszy raz słyszałam o czymś tak prostym, oryginalnym i ekologicznym. Zapragnęłam koniecznie obejrzeć ją na własne "żywe" oczy  (i oczywiście sfotografować).

Dziś w czasie przerwy obiadowej odwiedziłam więc Parlament Europejski (w Brukseli), a dokładniej - bibliotekę na 5-tym pietrze. Weszłam i ..... zachwyciłam się. Nie wiem kto to wymyślił, ale pomysł jest po prostu super.  Myślałam, że może co roku tak sobie układają, ale okazało się, że to po raz pierwszy.



Oto i "książkowa" choinka w całej krasie





Girlandy i gwiazdki są świąteczne, ale już np pocztówki z jabłkiem na książce, powieszone jak bombki, to po prostu formularz o satysfacji z działalności biblioteki 









        Ciekawa jestem, czy ktoś policzył ile tych książek "zużyli" na tę choinkę? 
No i drugie pytanie jakie mi się nasunęło: czy te książki figurują w katalogu jako wypożyczone? No bo jesli ktoś przyjdzie i powie, że mu koniecznie potrzebna taka np z samego dołu?
A może brali tylko takie w kilku egzemplarzach? 
Albo takie najnudniejsze, co to i tak ich nikt nie wypożycza (w każdej bibliotece chyba takie mają)?