Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avignon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avignon. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 czerwca 2013

Iluzja wakacji (2), czyli sobotni poranek w Awinionie (Avignon)

Pont Saint-Bénézet, popularnie nazywany Pont d'Avignon to chyba najsłynniejszy most, który nie służy do przejeżdżania z jednego brzegu na drugi . Zwiedza się go za opłatą jak każdy inny zabytek. Znalazł się on na Liście Dziedzictwa Światowego Unesco wraz z pobliskim  Pałacem Papieży.
Jego budowę rozpoczęto w 1177 roku, a trwała ona tylko 8 lat. Ostatecznie został zamknięty w 1668 z powodu zniszczeń powodziowych.

*****

Po upalnej piątkowej nocy (kliknij tu), gdy do późna słychać było za oknem bawiących się mieszkańców i turystów, nastał w Awinionie śliczny poranek i mając do dyspozycji ograniczoną ilość czasu, nie chciałam tracić czasu na wylegiwanie się. Ruszyłam więc "w miasto".

Oto jaki widok ujrzałam za oknem po przebudzeniu...

Na wprost

... i lekko w prawo...

Dopiero teraz mogłam uważniej przyjrzeć się hotelowemu wnętrzu...


Wewnętrzne patio w hotelu przekształcone
w hall- klatkę schodową. Stare mury średniowiecznej
kamienicy zostały wtopione w nowoczesna dekorację
wnętrza. Efekt bardzo miły dla oka i wygody :)

Ulica Republiki w ciągu dnia

Powolne budzenie się miasta ze snu w sobotni poranek

Place de l'Horloge nieopodal Merostwa i nieco dalej Pałacu Papieży.

Merostwo Awinionu w słońcu, a nad nim wieża z zegarem i figurkami

Zbliżenie wieży, od której przyjął nazwę Place de l'Horloge (horloge = zegar)

Dziedziniec przed Pałacem Papieży

Wejście do Pałacu Papieży
Pałac Papieży i dziedziniec przed nim widziany od strony Katedry
Katedra raz jeszcze

Zwieńczenie Katedry
Krzyż u wejscia do Katedry


Średniowieczny rynsztok
 *****

Wspinając się na wzgórze coraz bardziej, dochodzimy do miejsca, z którego roztacza się piękna panorama na rzekę i słynny most.

Widok ze wzgorza na drugi brzeg, o ile sie nie myle to widać tu Fort St. André z konca XII-tego wieku w Villeneuve-lès-Avignon

Raz jeszcze widok na slynny Most w Awinionie


Wszystkie francuskie dzieci znają piosenkę o tym moście i śpiewają ja w żłobkach i przedszkolach :)

Posłuchajcie : 




Sur le pont d'Avignon,
On y danse, on y danse,
Sur le pont d'Avignon,
On y danse, tous en rond.

Les beaux messieurs font comme ça,
Et puis encore comme ça.

Sur le pont d'Avignon,
On y danse, on y danse,
Sur le pont d'Avignon,
On y danse, tous en rond.

Les belles dames font comme ça,
Et puis encore comme ça.

Sur le pont d'Avignon,
On y danse, on y danse,
Sur le pont d'Avignon,
On y danse, tous en rond.

Les cordonniers font comme ça,
Et puis encore comme ça.

Sur le pont d'Avignon,
On y danse, on y danse,
Sur le pont d'Avignon,
On y danse, tous en rond.

Les blanchisseuses font comme ça,
Et puis encore comme ça.

Sur le pont d'Avignon,
On y danse, on y danse,
Sur le pont d'Avignon,
On y danse, tous en rond.

Sur le pont d'Avignon,
On y danse, on y danse,
Sur le pont d'Avignon,
On y danse, tous en rond...



Jednakże w Polsce most w Awinionie kojarzy się raczej z wierszem Krzysztofa Kamila Baczyńskiego śpiewanym niegdyś przez Ewe Demarczyk:



Ten wiersz jest żyłką słoneczną na ścianie

Jak fotografia wszystkich wiosen

Kantyczki deszczu wam przyniosę
Wyblakłe nutki w nieba dzwon
Jak wody wiatrem oddychanie
Tańczą panowie, niewidzialni, na moście w Avignon.



Zielone staroświeckie granie

Jak anemiczne pączki ciszy

Odetchnij drzewem to usłyszysz
Jak promień naprężony ton
Jak na najcieńszej wiatru gamie
Tańczą liściaste suknie panien,
Tańczą liściate suknie panien na moście w Avignon.



W drzewach, w zielonych okien ramie

Przez widma miast srebrzysty gotyk

Wirują ptaki płowozłote
Jak lutnie, co uciekły z rąk
W lasach zielonych białe łanie
Uchodzą w coraz cichszy taniec.
Tańczą panowie, tańczą panie na moście w Avignon.
Tańczą panowie, tańczą panie na moście w Avignon.
Tańczą panowie, tańczą panie na moście w Avignon.



*****

Na szczycie znajduje się romantyczny park  ze sztuczną skałą (a na niej balkon panoramiczny), romantyczne alejki , zieleń, pomniki zasłużonych dla miasta osób, jeziorko z kaczkami i kawiarenka z tarasem.  Całość bardzo romantyczna i dość spokojna w ten sobotni poranek. Podejrzewam jednak, że był to jeden z nielicznych spokojniejszych momentów w tym miejscu, bo z minuty na minutę robiło się coraz tłoczniej gdy my musieliśmy już ruszać w dalszą drogę...
  
Najsłynniejszy malarz XIX-wieczny związany z Awinionem - Paul Saïn

Sztuczne jeziorko i pomnik kobiety

Romantyczna sztuczna skała z równie sztucznymi ,
ale fajnymi kaskadami i wodospadami (Rocher des Domes)

Paul Vayson , inny XIX-wieczny malarz prowansalski, wychowanek liceum w Awinionie


Widok ze szczytu Skały (Rocher des Doms)

Ponad drzewami i bujną zielenią zauważyć można kawałek Pałacu Papieży



Kaczki Dziwaczki chodzą sobie trójkami :)


poniedziałek, 17 czerwca 2013

Iluzja wakacji (1), czyli piątkowy wieczór w Awinionie (Avignon)

Merostwo w Awinionie nocą
     Gdy człowiek wsiada do pociągu gdzieś na północy , a wysiada 5 godzin później na południu, to może doznać wstrząsu (termicznego:).
    Niby o tym wiem, a  jednak za każdym razem trudno mi uwierzyć, że tak może być za każdym razem.
     Tym razem TGV przeniosło mnie w piątkowe popołudnie  z Brukseli do Awinionu. Niby sprawdzilam i telefon mi wyraźnie pokazywał 30°Celsjusza tam u celu, a mimo to gdy wysiadłam poczułam sie jak z innej bajki. Taki prawdziwy letni upał tej wiosny (no bo oficjalnie jest jeszcze wiosna) wydawał mi się  marzeniem ściętej głowy.  
   Wszędzie bowiem pogoda była kapryśna i do niedawna nawet tam, w Awionionie prawdziwego lata nie bylo. W miniony piątek w Brukseli pogoda była w porządku, temperatura flirtowala z 20 ° C w południe, ale kurtki i polarki ciagłe były pod ręką rano i pod wieczor.

A tu proszę, marzenie! Wychodzi człowiek z pociągu i musi ściągać z siebie wierzchnie warstwy...
Poczułam się jak na wakacjach.

W Awinionie byłam do tej pory tylko raz, na krótko i to  kilkanascie lat temu. Gdyby nie kilka zdjęć zrobionych na słynnym moście, to nic bym już nawet nie pamiętała.
Dlatego korzystając z okazji i paru godzin do dyspozycji , z przyjemnością zatopiłam się w atmosferze awinionskiej "starówki", czyli średniowiecznego miasta papieskiego (całość figuruje na Liście Dziedzictwa Światowego UNESCO).


Merostwo raz jeszcze


Tarasy knajpek i kafejek na placu przed merostwem (Place de l'Horloge)





Teatr Opery też na tym samym placu

Hotel Pałacu Papieży

Pałac Papieży z oddali


Pałac Papieży w Awinionie to największa średniowieczna konstrukcja gotycka (ponad 15 tys. m2)
Zarazem forteca i pałac. W XIV wieku był on siedzibą papieską, w której miało miejsce aż sześć konklawe.




Gitarzysta, prawdziwy wirtuoz na Placu przed Pałacem Papieży  (a było już po 23-ej)


XII-wieczna romańska Katedra Notre Dame des Doms ( a w niej grobowce papieży Jana XXII i Benedykta XII)


Pałac Papieży od drugiej strony



Prześliczne schodki

Cały plac przed Pałacem Papieży jest "wybrukowany"
połówkami kamieni , a nie kostką brukową


Widok na perspektywę ulicy Republiki, to cały czas jeszcze "starówka"


Wieża Zegarowa nad Merostwem
Stąd nazwa całego placu - Plac Zegara,
a może raczej Wieży Zegarowej :) 


Jedna z bocznych uliczek
Średniowieczne uliczki "unowoczesnione"
kablami elektrycznymi na zewnątrz budynków





Widok z okna mego hotelu
na średniowieczną uliczkę
I ta sama uliczka w prawo...




 Na szczęście hotel miał klimatyzację, wiec spało się świetnie...
... a następnego dnia .... cdn. :)