Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jezyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jezyk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 maja 2017

Najukochańsza ofiara francuskich dowcipów


     W ramach majowej edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" zajmujemy się dziś kwestią dowcipów i humoru.

   Wiecie może z czego, a raczej z kogo najczęściej śmieją się Francuzi? Pod tym względem nie są oryginalni, bo najczęściej śmieją się z polityków, kobiet (szczególnie blondynek) i sąsiadów (przede wszystkim z Belgów)

    Ponieważ jak wiecie moje życie toczy się na osi Francja - Belgia, postanowiłam przyjrzeć się bliżej  francuskim dowcipom o Belgach.

    "Kto się czubi ten się lubi" - to stwierdzenie odnosi się również i do relacji francusko-belgijskich.

    Francuzi podchodzą w swych dowcipach z wielką pobłażliwością do swych północnych sąsiadów i pomimo wyraźnej sympatii, często dowcipkują na temat swych "kuzynów". Co należy podkreślić, to najwięcej dowcipów krąży chyba o mężczyznach, a nie o kobietach. Taka to francuska kurtuazja. Tak więc dowcipy są o Belgach, a nie o Belgijkach.

środa, 30 września 2015

Quizlet - quésaco? cóż to takiego?


Już parokrotnie kończąc wpis na blogu zapraszałam was do skorzystania z Quizlet, gdzie umieszczałam słówka do nauki francuskiego związane z tematem, zamiast wymieniać je na końcu wpisu. 
W ten sposób osoby uczące się francuskiego mogły zajrzeć tam od razu, a inni nie mieli wrażenia, że im "zaśmiecam" wpis listą słówek na zakończenie. 

O Quizlet przeczytałam po raz pierwszy u Justyny z bloga Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim.  No i od  razu pożałowałam po raz kolejny, że nie było takich ułatwień w czasach gdy ja zaczynałam się uczyć języków obcych, kiedy to zeszyt do słówek z pionową linią pośrodku strony był  pra-pra-pradziadkiem obecnego programu Quizlet.

poniedziałek, 7 września 2015

Amerykanin w Paryżu, czy Amerykanin w Brukseli?


Prawdopodobnie wiele osób pamięta film pod tytułem « Americain à Paris » ("Amerykanin w Paryżu") 
Duża jest więc szansa, że na pytanie z czym wam się kojarzy « Amerykanin w Paryżu » ?  odpowiedzą , że z  tym właśnie filmem.

A co byście odpowiedzieli na pytanie z czym może wam się kojarzyć « Amerykanin  w Brukseli » ?

??? Nie kojarzy się wcale ?

Mnie się kojarzy z czymś do jedzenia. Nie twierdzę, że Brukselczycy czy ogólnie Belgowie są kanibalami, ale uwierzcie mi, że jedzą oni Amerykanina, a dokładniej « amerykana ».

poniedziałek, 25 maja 2015

Pięć ciekawostek o Francji - w 80 blogów dookoła świata

Majowa edycja akcji "W 80 blogów dookoła świata" dotyczy pięciu ciekawostek o kraju i jężyku , o którym piszemy, czyli w moim przypadku - Francji.

Nie chcę pisać o ciekawostkach zbyt oczywistych, typu jedzenie ślimaków czy żabich udek, bo o tym słyszeli chyba wszyscy.

Przygotowałam więc dla was trzy ciekawostki "większe" o samym kraju i dwie ciekawostki "mniejsze" o języku.

Liczę, że dzięki temu wpisowi dowiecie się dziś czegoś nowego:)
Zapraszam więc do lektury :)


Ciekawostka N° 1

Postanowiłam zacząć od reformy administracyjnej jaka trwa aktualnie we Francji, a nowy podział administracyjny wejdzie w życie już całkiem niedługo, bo 1 stycznia 2016 roku.

Aktualnie Francja liczy sobie 22 regiony w europejskiej części swego terytorium.
Podział ten istnieje od marca 1982 roku.


22 regiony Francji do końca 2015



W ramach Aktu III decentralizacji rząd Francois Hollanda pracował już od początku nad nowym podziałem adminisytracyjnym kraju. Początkowo mowa była o 14 regionach, lecz w ostatecznej wersji jest ich tylko 13.

W grudniu 2014 roku parlament francuski przyjął ostateczną wersję mapy administracyjnej, jaka będzie obowiązywać od 1 stycznia 2016 roku.

13 regionów Francji od 1 stycznia 2016



6 regionów pozostaje bez zmian :

- region paryski, czyli Ile-de-France  (największy, bo liczy prawie 12 mln mieszkańców)
- Bretagne (Bretania)
- Centre Val-de-Loire
- Corse (Korsyka)
- Pays-de-la-Loire
- PACA (Provence-Alpes-Côte d'Azur)


7 regionów powstaje w wyniku połączenia kilku z 16 dotychczasowych regionów

- Alsace-Champagne-Ardenne-Lorraine  ( stolica regionu - Strasburg)
- Aquitaine - Limousin - Poitou - Charentes  (stolica regionu - ??? w trakcie negocjacji)
- Auvergne - Rhône - Alpes (stolica regionu - ??? w trakcie negocjacji)
- Bourgogne - Franche - Comté (stolica regionu - ??? w trakcie negocjacji)
- Languedoc - Roussillon - Midi - Pyrénées (stolica regionu - ??? w trakcie negocjacji)
- Nord - Pas-de-Calais - Picardie (stolica regionu - ??? w trakcie negocjacji)
- Normandie (stolica regionu - ??? w trakcie negocjacji)

Jest rzeczą naturalną, iż wybór siedziby nowego regionu  jest powodem wielu dyskusji i przepychanek na poziomie regionów. Czeka nas więc we Francji kilka "gorących" miesięcy w polityce krajowej.


Ciekawostka N° 2


Czy wiecie, że Hiszpania ma swą enklawę na terenie Francji, a dokładnie na terenie departamentu Pirenejów-Wschodnich (66)?

Enklawa ta to Llivia, małe miasteczko (ok 1,5 tys. mieszkańców) w Pirenejach, które dziwnym zrządzeniem losu pozostało hiszpańskie w 1659 roku, podczas ustalania granicy francusko-hiszpańskiej  w Traktacie Pirenejskim.

Stało się tak gdyż dyplomaci strony francuskiej podpisali klauzulę traktatu, gdzie wyraźnie było napisane, iż miejscowości górzystej części Pirenejów o nazwie Cerdagne posiadające status "cité" (odpowiednik praw miejskich) pozostaną hiszpańskie. 

Linia graniczna została już wytyczona, gdy okazało się, że jedna wioska w Cerdagne o nazwie Llivia, nie jest wcale wioską, a miasteczkiem....



Cóż było robić, granicy Francja przesuwać nie chciała, bo niby z jakiej racji, ale Llivia musiała pozostać hiszpańska...

I tak oto do tej pory Hiszpania posiada swa enklawę na terytorium Francji.

Moja wizyta w Llivii w 2013 roku




Ciekawostka N° 3

Wszyscy oczywiście wiedzą, że Wieża Eiffla została zbudowana na Wystawę Światową z okazji 100-lecia rewolucji francuskiej w 1879 roku. Każdy pewnie też słyszał, że początkowo paryżanom się ona wcale nie podobała, ale w końcu nie tylko się do niej przyzwyczaili, ale wręcz pokochali. Turyści również.
Aktualnie jest ona najbardziej rozpoznawalnym symbolem Francji.




Na początku nie wszystko jednak wyglądało aż tak różowo. Eiffel dostał od władz miasta koncesję na 20 zaledwie lat. Następnie Wieża miała być rozmontowana.

Eiffel wiedział, że musi znaleźć jakieś konkretne wykorzystanie Wieży i pozwalał na obserwacje meteorologiczne, astronomiczne i doświadczenia fizyczne wszelkiego typu.

W 1898 roku po raz pierwszy dokonano próby radiotelegraficznej przekazując wiadomość aż do Panteonu (ok 4 km dalej). Już rok później fale dotarły aż za Kanał La Manche.

Pierwsze próby radiowe na szczycie Wieży

Eiffel poczuł nareszcie grunt pod nogami i w 1903 zaproponował armii francuskiej użycie Wieży jako ogromnej anteny. Był pewien swego do tego stopnia, że nawet sfinansował pierwsze próby armii.

Fale radiotelegraficzne dotarły na odległość 400 km, czyli tam gdzie przedtem można było liczyć jedynie na gołębie pocztowe. Eiffel przekonał wojskowych.

Armia widzi ogromne możliwości i początkowo buduje barak, w którym umieszczona zostaje pierwsza wojskowa stacja nadawcza. Władze miasta przedłużają koncesję Gustavowi Eiffelowi.

Kilka lat później, w 1909 na Polu Marsowym powstaje podziemny bunkier zamiast baraku. Wykorzystywany jest do dziś, choć już nie w celach wojskowych. Jedynie bardzo ograniczona ilość osób może obecnie ten bunkier zwiedzać, więc to może i lepiej, że nie wszyscy o nim wiedzą (mnie udało się go zobaczyć w zeszłym roku)

Dyskretne wejście do bunkra byłej wojskowej stacji radiotelegraficznej.
Prowadzi z niej do Wieży również podziemny tunel
(obecnie zamknięty dla zwiedzających)



Z Wieżą Eiffla związane są nie tylko początki radia, ale i początki telewizji francuskiej, gdyż to na Wieży umieszczono w 1935 roku pierwszą antenę telewizyjną.

Jako ciekawostkę dodam, że pierwszą ważną retransmisją francuskiej telewizji na żywo, była koronacja angielskiej Królowej Elżbiety w dniu 2 czerwca 1953.



Pamiątkowe zdjęcie z koronacji Królowej Elżbiety w korytarzu głównym bunkra.


***

Po tych trzech ciekawostkach dotyczących kraju, chciałabym wspomnieć o dwóch ciekawostkach językowych



Ciekawostka N° 4

Czy wiecie, że francuskie słowo "oiseau"(ptak) jest ponoć najkrótszym słowem w języku francuskim, które zawiera prawie wszystkie samogłoski (a, e, i, o, u)?

Zostaje jedynie "y", ale nie było widocznie jak już jej dokleić :))

Znacie podobne słowa francuskie z tyloma aż samogłoskami i tylko jedna spółgłoską?






Ciekawostka N° 5


Słowo ""  (gdzie) jest jedynym słowem, które zawiera "ù" z akcentem.

I to dla tego jednego słowa na francuskiej klawiaturze literka "ù" ma swój własny klawisz :)





Zapraszam was serdecznie do lektury wpisów pozostalych 


uczestników dziesiejszej akcji "W 80 blogów dookola świata"

(linki poniżej)






Chiny

Biały Mały Tajfun: 5 yunnańskich ciekawostek 


Francja

Français-mon-amour: Pięć ciekawostek o Lotaryngii 
Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim : 5 rzeczy, których nie wiesz o Bretanii




Gruzja



Holandia

Język holenderski - pół żartem, pół serio: 9 holenderskich ciekawostek


Kirgistan

O języku kirgiskim po polsku: 5 ciekawostek o Kirgistanie i Kirgizach


Niemcy

Niemiecki po ludzku: 5 ciekawostek o Niemczech 
Willkommen in Polschland: 5 niemieckich ciekawostek 


Norwegia

Pat i Norway: Norwegia jest naj


Rosja

Rosyjskie Śniadanie: 5 ciekawostek z Rosji 


Szwecja

Szwecjoblog: 5 ciekawostek ze Szwecji 


Tanzania



Turcja



Wielka Brytania

Learn English Śpiewająco: 5 ciekawostek o Wielkiej Brytanii 


Włochy



wtorek, 17 marca 2015

Tydzień języka francuskiego i frankofonii 14-22/03/2015, czyli edycja dwudziesta

W sobotę 14 marca rozpoczął się  "Tydzień języka francuskiego i frankofonii" ("Semaine de la langue française et de la francophonie") organizowany po raz dwudziesty przez francuskie Ministerstwo Edukacji i Komunikacji, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Instytut
Francuski i kilka innych równie poważnych instytucji.

W piątek 20 marca, jak co roku obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Frankofonii i to z tej okazji przez cały tydzień miłośnicy języka Moliera mogą brać udział w wielu odczytach, konkursach, imprezach i wystawach.

Manifestacje kulturalne organizowane są w tym roku w 70 krajach, a tematem przewodnim jest "Francuski językiem gościnnym".

Trwa również od września 2014 konkurs twórczości literackiej dla gimnazjalistów i licealistów pod nazwą "Dis-moi dix mots", czyli "Powiedz mi dziesięć słów". Wszelkie utwory dotyczyć mają dziesięciu następujących słów francuskich obcego pochodzenia:

  1. amalgame - mieszanina, zlepek, amalgamat, stop
  2. bravo - brawo
  3. cibler - celować, kierować (do klienteli, publiczności)
  4. grigri/ gris-gris  -  amulet, talizman
  5. inuit (e) - Inuita (dawniej Eskimos)
  6. kermesse - kiermasz
  7. kitsch (kitch) - kicz
  8. sérendipité - szczęśliwy traf, zdolność przypadkowego dokonywania szczęśliwych odkryć
  9. wiki - wiki (pl) rodzaj serwisu internetowego, w którym treść można tworzyć i zmieniać z poziomu przeglądarki
  10. zénitude - stan spokoju, relaksacji, zen





Po raz trzeci również i księgarnie biorą czynny udział w obchodach "Tygodnia.." organizując spotkania na temat książek o współczesnym języku francuskim z autorami, którzy poświęcają mu swe najnowsze prace. Akcja ta nazwana została "Enlivrez-vous" (aluzja do czasownika s'enivrer- upajać się), co można luźno zrozumieć jako "Upajajcie się książkami"






W roku 2015, a dokładniej w poniedziałek 16 marca miał miejsce pierwszy Dzień Języka Francuskiego w mediach. Z tej okazji można było zobaczyć np w telewizji krótkie filmiki, podobne w stylu do reklam...

Linki :  

KLIK 1

KLIK 2

KLIK 3,  

KLIK 4 (świetne!), 





*****

Na zakończenie dla frankofilów śpiewa o języku francuskim Yves DUTEUIL 

"La langue de chez nous"







C'est une langue belle avec des mots superbes 
Qui porte son histoire à travers ses accents 
Où l'on sent la musique et le parfum des herbes 
Le fromage de chèvre et le pain de froment 

Et du Mont-Saint-Michel jusqu'à la Contrescarpe 
En écoutant parler les gens de ce pays 
On dirait que le vent s'est pris dans une harpe 
Et qu'il en a gardé toutes les harmonies 

Dans cette langue belle aux couleurs de Provence 
Où la saveur des choses est déjà dans les mots 
C'est d'abord en parlant que la fête commence 
Et l'on boit des paroles aussi bien que de l'eau 

Les voix ressemblent aux cours des fleuves et des rivières 
Elles répondent aux méandres, au vent dans les roseaux 
Parfois même aux torrents qui charrient du tonnerre 
En polissant les pierres sur le bord des ruisseaux 

C'est une langue belle à l'autre bout du monde 
Une bulle de France au nord d'un continent 
Sertie dans un étau mais pourtant si féconde 
Enfermée dans les glaces au sommet d'un volcan 




Elle a jeté des ponts par-dessus l'Atlantique 
Elle a quitté son nid pour un autre terroir 
Et comme une hirondelle au printemps des musiques 
Elle revient nous chanter ses peines et ses espoirs 

Nous dire que là-bas dans ce pays de neige 
Elle a fait face aux vents qui soufflent de partout, 
Pour imposer ses mots jusque dans les collèges 
Et qu'on y parle encore la langue de chez nous 

C'est une langue belle à qui sait la défendre 
Elle offre les trésors de richesses infinies 
Les mots qui nous manquaient pour pouvoir nous comprendre 
Et la force qu'il faut pour vivre en harmonie 

Et de l'Île d'Orléans jusqu'à la Contrescarpe 
En écoutant chanter les gens de ce pays 
On dirait que le vent s'est pris dans une harpe 
Et qu'il a composé toute une symphonie (bis)




środa, 31 grudnia 2014

Na zakończenie roku - rozmiary butelek szampana !

Butelka 0,75 l

Zbliża się nieubłaganie. Dzisiejsza północ, a potem nowy rok nastanie :) 
O, nawet rym mi się udał :)

Z tej okazji postanowiłam zrobić małe zestawienie słownictwa dotyczącego rozmiarów butelek  Szampana. 
Być może inne wina musujące z innych regionów stosują odmienne terminy, ale w Szampanii jest następująco:


Punktem wyjściowym do innych nazw jest standardowa butelka 0,75 l. 

Gdyby podzielić ja na ćwiartki, to wyszłoby nieco mniej niż, 0,2 l. Zaokrąglono wiec do równego i najmniejsza buteleczkę szampana o pojemności 0,2 l nazywa się "ćwiartką".

Połowa standardowej butelki to dokładnie 0,375 l i nazywa się ją "połówką" albo "dziewczynką".

Przypominam, że czy ćwiartka, czy połówka, to nie ćwiartka litra czy pół litra , a ćwiartka butelki standardowej i pół butelki standardowej. 
Takie ćwiartki podawane są np w samolotach, a połówki najczęściej w co elegantszych restauracjach.
Coraz częściej można też spotkać butelki półlitrowe nazywane medium lub pinte (choć częściej używa się pinte w stosunku do pół litra piwa).


Źródło KLIK TU

  • Le quart : 20 cl 
  • La demi-bouteille ou fillette : 37,5 cl 
  • Medium ou pinte : 50 cl 
Następnie pod względem wielkości jest oczywiscie butelka 0,75 l i jej wielokrotności.

Magnum to dwie butelki, czyli 1,5 l. 
Jéroboam to już rzadziej spotykana butla o pojemności 4 butelek Szampana, czyli 3 l.

Sa to rozmiary butelek najczęściej spotykane w handlu.

Od lewej: fillette, standard, magnum
źródło : internet


  • La bouteille standard ou Champenoise : 75 cl 
  • Le Magnum :                1,5 l      (2 bouteilles de Champagne)
  • Le Jéroboam :                3 l       (4 bouteilles de Champagne)

Kolejne wielokrotnosci butelek sa rzadkoscia i dlatego nosza tez dziwne nazwy - imiona krolewskie.

Mysle, ze nie musze juz nawet ich opisywac, bo logika nazzewnictwa otacza mgielka tajemnicy.
No bo jak wytlumaczyc dlaczego Salomon (ktory z proznego nie umial nic nalac:) zawier az 18 litrow (czyli tyleco 24 butelki Szampana), a Bltazar tylko 12 litrow (16 butelek Szampanaà?

Ja widac na ponizszej liscie najwieksza butla Szampana moze zawierac az 30 litrow, czyli tyle co 40 butelek i moze stad nazwa jest jeszcze dziwniejsza Melchizedek (postac biblijna, krol Salemu).

Oczywiscie te ogromne butle nie sa produkowane  seriami, a raczej na zamowienie na jakies wielkie okazje, rocznice czy wesela



  • Le Mathusalem :            6 l         (8 bouteilles de Champagne)
  • Le Salmanazar :             9 l         (12 bouteilles de Champagne)
  • Le Balthazar :               12 l         (16 bouteilles de Champagne)
  • Le Nabuchodonosor : 15 l         (20 bouteilles de Champagne)
  • Le Salomon :                18 l         (24 bouteilles de Champagne)
  • Le Souverain :              26,25 l    (35 bouteilles de Champagne)
  • Le Primat :                    27 l         (36 bouteilles de Champagne)
  • Le Melchisédech :        30 l         (40 bouteilles de Champagne)
Świetny schemat ukazujący rozmiary butelek Szampana
(Źródło: champagne.fr)





A jakiego rozmiaru Szampana lub wino musujace zamierzacie otworzyc dzis dzis o polnocy na powitanie 2015?


Teraz już będziecie mogli nazwać po francusku każdy rozmiar butelki "z bąbelkami" :)

I pamiętajcie, jeśli mowa jest o objętości poniżej litra, to we Francji używa się centylitrów, a nie decylitrów, czy dziesiątych części litra :) 
Zerknijcie np  powyżej na najmniejszy rozmiar : Le quart to po francusku 20 cl , a nie 0,2 l :)



Sztuczne ognie w Collioure (2014)





***
A dla osób uczących się francuskiego dwa przydatne zwroty :

***

avoir/mettre de la bouteille  

- mieć/nabrać doświadczenie w pewnej dziedzinie, związane z wiekiem

(pierwotnie odnosiło się to tylko do wina, które z czasem nabierało wartości; z czasem wyrażenie znalazło zastosowanie w stosunku do człowieka)

***
se mettre/être sur son trente-et-un*

- ubrać się bardzo starannie, być wyjątkowo elegancko ubranym, odstawić się

(dziś 31 grudnia i pewnie wielu z nas ubierze się wyjątkowo elegancko z tej okazji, ale to nie od cyfry 31 pochodzi powyższe wyrażenie; w średniowieczu istniało słowo trentain na określenie tkaniny z trzydziestu setek nitek, a ze była bardzo droga, wiec odziewano się w nią na wyjątkowe okazje; z czasem pierwotne słowo przekształciło się w trente et un)

* do 1990 roku tradycyjnie pisało się trente et un bez myślników


_____________
Dopisane wczesnym popołudniem: 

Jeśli wśród uczących się języka francuskiego, są tacy którzy dziwnym trafem nie znają jeszcze bloga Justyny, to wiedzę z zakresu "szampańskiego" słownictwa pogłębiać możecie dziś również i u niej (nie, nie umawiałyśmy się :), to przypadek . 

Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim KLIK TU



czwartek, 7 sierpnia 2014

Losowanie książki dla frankofilów francuskojęzycznych - "Je parle parisien"


Chciałabym dziś ogłosić konkurs-losowanie z nagrodą książkową. 


Tytuł : 
"Je parle parisien. Dictionnaire franco-parisien"

Autorzy:
 Jean-Laurent Cassely, Camille Saféris

Nagroda książkowa jest napisana nie tylko po francusku, ale nawet i po parysku. Tak, tak, to nie pomyłka, istnieje przecież żargon typowo paryski, którego w szkole nikt was nie nauczy. 

Ten słownik, chodzi bowiem o słownik francusko - paryski, pozwoli wam rozszyfrować niektóre zwroty Paryżan, które przyjdzie wam może już wkrótce usłyszeć podczas najbliższej wizyty. 

Jest to także prawdziwy "niezbędnik" dla tych, którzy planują zamieszkanie w Paryżu na dłużej. Niezależnie od tego czy będą tam się uczyć czy pracować.  

Niektóre zwroty są potoczne, inne wręcz wyszukane i "na topie". Po prostu tak się mówi w paryskich biurach czy wśród znajomych. 

Są też zwroty używane w świecie codziennym, w restauracjach, w metrze czy wśród mamuś z dziećmi na skwerku. 

Znajdziecie również te używane przez przedsiębiorstwa podczas rozmów kwalifikacyjnych czy też te, które widzicie w ogłoszeniach i trzeba je czasem rozszyfrować.

Słownik podzielony jest na rozdziały tematyczne: mieszkanie, jedzenie, rodzina, praca, wakacje, wyjścia, wygląd, kultura i "nowomowa".  

Opis zawartości słownika na tylnej okładce (to na zachętę :)


Lekturę tę polecam wszystkich osobom znającym już język francuski i pragnącym przeżyć bez stresu (i z przymrużeniem oka) w paryskiej dżungli językowej codzienności :)

A oto kilka przykładów: 



Transport publiczny, czyli metro i ich oficjalne anonsy w głośnikach też trzeba umieć sobie przetłumaczyć.

Po parysku:
Voyageur sur la voie  (Podróżny na torach) 

Po francusku:
Clochard bourré (Pijany żebrak)

***

Po parysku: 
Accident voyageur (Wypadek podróżnego) 

Po francusku: 
Suicide (Samobójstwo)


***



Ten zwrot powyżej to już bardziej do listu motywacyjnego lub wśród znajomych (takich mniej "bliskich", bo a nuż ktoś ma dla ciebie pracę). 

Po parysku: 
Je suis à la recherche de nouveaux défis à relever (Szukam nowych wyzwań do podjęcia)
Po francusku : 
Je cherche du boulot  (Szukam roboty)



A tu już snobistyczna lista barów… 
To taka moda, wszędzie teraz powstają jakieś bary, nawet takie gdzie nic się wypić nie da :)

Bar à livres (Bar z książkami) = Librairie (Księgarnia)

Bar à pain (Bar z pieczywem) = Boulangerie (Piekarnia)

Bar à sourire  (Bar uśmiechu ) = Cabinet dentaire (Gabinet dentystyczny)


***



No i nowe definicje: 
Mamie (babcia) - rodzaj żywego Ipada, który może pilnować kids (dzieciaki) i umie też przygotować ciastka magdalenki.

***
Chyba już wystarczy na zachętę ?

Cóż więc trzeba zrobić, aby wziąć udział w konkursie?

  • Polubić fan page bloga Francuskie i inne notatki Niki (link tutaj) i zostawić komentarz na FB pod anonsem niniejszego konkursu

  • Jeśli już go polubiłeś/polubiłaś, to zgłoś po prostu uczestnictwo na FB pod wpisem, który umieszczę tam z informacją o konkursie

  • Jeśli nie masz profilu na FB to wyślij mi zgłoszenie drogą mailową na adres notatkiniki@gmail.com (w tytule najlepiej napisz "konkurs") lub zostaw komentarz tutaj na blogu :)
Skrzętnie zapiszę wszystkie zgłoszenia i "niewinna rączka" wylosuje zwycięzcę  16 sierpnia o 15:00. 

Poinformuję go/ją albo mailem albo wysyłając wiadomość na FB z prośbą o podanie mi danych do wysyłki pocztowej. 

Zapraszam serdecznie do udziału :)


----------------------------------------------------------------------
WYNIKI LOSOWANIA (16/8/2014)


Nagrodę wylosowała Monika Matuszewska 
(zgłoszenie do konkursu via FB)


wtorek, 18 marca 2014

Satyra po francusku czyli palindrom "linijkowy"


Dziś łakomy kąsek dla osób dobrze władających językiem francuskim lub będących na zaawansowanym poziomie nauki. 
Autora wiersza niestety nie znam, a sam tekst otrzymałam od koleżanki drogą internetową. Zapewne krąży po internecie od dłuższego już  czasu, bo tekst mówi "gdy dojdziemy do władzy", a przecież u władzy już są od 2012… :)

To taki palindrom "linijkowy". 

Czytając normalnie ten wiersz od góry do dołu rozumiemy jedno, ale gdy przeczytamy go linijka po linijce  od dolnej ku górnej, sens jest zupełnie inny.

Słowem to fajna ciekawostka językowa :)




Ekspresowe tłumaczenie "z grubsza" dla osób nie znających jezyka francuskiego":

Holland na wprost i odwrotnie

W naszej partii politycznej spełniamy obietnice.
Jedynie durnie mogą wierzyć że
nie będziemy walczyć z korupcją.
Ponieważ jedna rzecz jest u nas pewna:
Uczciwość i przejrzystość są podstawami do osiągnięcia naszych ideałów,
Wykażemy, że wielką jest głupotą wierzyć iż
mafie będą nadal częścią rządu tak jak w przeszłości.
Zapewniamy, bez cienia wątpliwości, że
sprawiedliwość socjalna będzie głównym celem naszej kadencji.
Pomimo to są jeszcze głupcy, którzy wyobrażają sobie że
można kontynuować rządy
przy pomocy podstępów starej polityki.
Gdy dojdziemy do władzy, zrobimy wszystko aby
skończyć z przywilejami i handlem wpływami
nie pozwalamy w żaden sposób aby *
nasze dzieci były głodne *
dokonujemy swych zamierzeń nawet jeśli *
nasze rezerwy ekonomiczne całkowicie się opróżnią
będziemy sprawować władzę dopóki
zrozumiecie, że od dzisiaj
Jesteśmy z Francois Hollandem

* w 5, 6 i 7 linijce od dolu troche trudno oddac sens wiec musialam zmienic nieco czas z przyszlego na terazniejszy, i z terazniejszego na przeszly


I jak wam się podoba tego typu twórczość? 
Znacie może inne tego typu wiersze? 


wtorek, 7 stycznia 2014

Le vin de merde, żart czy prowokacja ?

Czytelnicy i czytelniczki bloga, którzy znaja język francuski nie raz zapewne słyszeli u Francuzów pełne zniecierpliwienia lub wręcz złości wykrzykiwania typu:

  • une vie de merde!  (podłe / dziadowskie życie)
  • quelle bagnole de merde!  (co za rupieć / gruchot!)
  • bordel de merde!  (o cholera! ale ciut mocniej :)
  • le vin de merde!  (podłe wino, kwasior!)


Wiadomo, że wszelkie takie zwroty i wykrzykniki zawierające słowo "merde" (gówno w dosłownym tłumaczeniu) do najgrzeczniejszych nie należą i zawierają w sobie mniejszą lub większą dozę  wulgarności. 


Jak więc zareagowalibyście gdyby w restauracji ktoś wam chciał zasugerować zamówienie butelki o nazwie "Le vin de merde"? 

Niedowierzaniem? Zdziwieniem? Oburzeniem? Postukaniem się w czoło?

Wino, święty trunek dostojnej Francji znieważone taką nazwą!

 Żart czy prowokacja?

Wino o oficjalnej nazwie "Le vin de merde" istnieje naprawdę i do super tanich nie należy (aktualnie 
6,50 € za butelkę białego, różowego czy czerwonego). Dodam, że we Francji w regionach produkujących wina można dostać je i to  całkiem niczego sobie, za cenę dobrego soku pomarańczowego.  Dlatego napisałam, że 6,50 to nie jest najtańsze wino. Ale też i nie na tyle drogie, żeby nie kupić na spróbowanie…

Można też dostać w sprzedaży  wielka butelkę zwaną magnum. 

Nazwa magnum oznacza, ze butelka zawiera dwa razy wiecej, niż butelka standardowa, czyli 2 razy 0,75 l = 1,5 l.

Le Vin de Merde można też zamówić (min 6 butelek, czyli karton) na stronie internetowej www.levindemerde.com

Kto wpadł na tak szalony pomysł i dlaczego? 




Le pire… … cache le meilleur
(Najgorsze …   … kryje najlepsze)

Le vin des philosophes
(Wino filozofów)

Niedaleko Montpellier w Langwedocji leży mała miejscowosc Aniane (37 km na północny zachód od Montpellier). 

Restaurator Jean-Marc SPEZIALE miał dość uprzedzeń klientów wobec win z Langwedocji. 
Uważał, że wieloletnie starania winiarzy podniosły poziom jakości lokalnych win, a mimo to ludzie często myśleli o winach Langwedocji jako tych gorszych, "vin de merde" -  po prostu :)

Postanowił chwycić byka za rogi i stworzył przedsiębiorstwo promocji win lokalnych o prowokacyjnej apelacji "Le Vin de merde. Vin des philosophes."


Symbolem i logo tego wina jest … oczywiście mucha ! Wiadomo, że kojarzy się z g…

Widnieje ona nawet na korku, o czym można się przekonać po otworzeniu butelki.


Kilka lat temu zaczął je sprzedawać w swej restauracji i stopniowo rozszerzał krąg klientów. Po pierwszych zdziwieniach, oburzeniach, ochach i achach, wino zdało chyba egzamin. 

Najlepszy dowód, że mozna je kupić nawet w dużych sklepach poza Langwedocją.  Ludzie zauważają nazwę , czują się zaintrygowani i kupują butelkę czy dwie na spróbowanie. 

Wino jest doprawdy dobre… "najgorsze kryje najlepsze" jak widnieje na butelce. 

Ale prawdę mówiąc, nawet gdyby było kiepskie, no to w końcu przecież sama nazwa byłaby co najwyżej zgodna z zawartością :))) 

Uważam, że to świetny chwyt marketingowy. Wino musi być dobre, no bo przecież nie chodzi o sprzedanie jednej butelki, tylko większej ilosci.  I tak jest w istocie!

Ja sama zakupiłam tuż przed świętami w Leclercu w Le Boulou (nieopodal naszej poludniowej Arkadii)  po butelce różowego i białego. 

Dopiero po degustacji pojechałam kupić większą ilość, bo uznałam to jako świetny pomysł na prezent dla przyjaciół, gdy się jest do kogoś zaproszonym np na kolację… I szkoda, że nie było już czerwonego, ani magnum...

Śmiech i dowcipy gwarantowane… 


A tu dla chętnych link do FB: