Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 sierpnia 2016

Lipiec 2016 - podsumowanie miesiąca

Koniec lipca , to dla jednych połowa wakacji, a dla innych ciągle jeszcze oczekiwanie na krótki urlop.
Najbardziej zazdroszczę zawsze studentom polskim i sobie samej z czasów studenckich.
Trzy miesiące wakacji! Ach, gdzie te czasy! Teraz muszę zadowolić się marnymi dwoma tygodniami mając nadzieję, że pogoda dopisze.

Spektakl "Światło i dźwięk" na fasadzie Katedry w Strasburgu

PODSUMOWANIE w punktach

czwartek, 30 czerwca 2016

Czerwiec 2016 - podsumowanie miesiąca

Powracam do robienia swoich podsumowań miesiąca. Początek roku był tak pracowity, że odpuściłam sobie ich pisanie przez parę miesięcy. Miałam do wyboru albo to, albo zrezygnowanie ze snu. Postanowiłam ratować swe noce i stwierdziłam, że odpuszczę sobie parę podsumowań. 

Mam jednak nadzieję, że nie będzie to konieczne na dłuższą metę i wracam do ich pisania. 

Kończy się czerwiec, a ja mam wrażenie, że on się dopiero co zaczął.



PODSUMOWANIE w punktach

niedziela, 31 stycznia 2016

Styczeń 2016 - podsumowanie miesiąca

Rozpoczął się nowy, wyczekiwany niecierpliwie rok i znów tydzień pędzi za tygodniem jak szalony. Nie ja jedna to zauważyłam w tym roku, choć poprzednie stycznie zawsze wydawały mi się jakoś wyjątkowo długie. 

Na blogu panowała cisza, zmęczenie końcówką roku spowodowało wymuszenie zmiany rytmu i poświecenie większej ilości czasu innym, bardziej osobistym priorytetom. 
Niemniej jednak trochę się jednak działo, wiec zapraszam na podsumowanie pierwszego miesiąca roku 2016:)

wtorek, 8 grudnia 2015

Listopad 2015 - podsumowanie miesiąca


Listopad 2015 już na zawsze kojarzyć się będzie z cezurą piątku 13 listopada  i krwawymi zamachami w Paryżu. 
Szok, niedowierzanie i dziwna świadomość, że zwykłe czynności jak pójście do baru, czy na koncert staje się od teraz przez jakis czas oznaką odwagi cywilnej. Oby jak najkrócej.

Wprowadzono stan wyjątkowy na trzy miesiące, a żałoba narodowa we Francji trwała 3 dni. 
Również i w Brukseli wprowadzono kilkudniowy stan zagrożenia terrorystycznego. 

Zdjęcie zrobione podczas spaceru
tuż po powrocie z urlopu do Paryża

            W tym miesiącu trudno nie dodawać w rozmowach, że coś było PRZED lub PO zamachach...


Mój listopad w kilku punktach:


wtorek, 10 listopada 2015

Październik 2015 - podsumowanie miesiąca


Październik był miesiącem pracy, pracy i jeszcze raz pracy. 
No dobrze, do teatru jednak udało mi się pójść aż 6 razy. 
Ale to było PO pracy :))



czwartek, 22 października 2015

Wrzesień 2015 - podsumowanie miesiąca


Od początku września czas jakby nagle przyśpieszył i nie wiadomo kiedy zrobiła się już połowa października, a podsumowanie września zostało gdzieś hen, hen. Zastanawiałam się nawet czy warto w ogóle je robić, ale moja silna wola zwyciężyła i proszę, oto ono (podsumowanie) :)





wtorek, 4 sierpnia 2015

Lipiec 2015 - podsumowanie miesiaca



Lipiec u mnie to dwie różne połowy.

Pierwsza intensywna i pełna pracy, druga to odpoczynek i sezon ogórkowy.

W sumie był to naprawdę miły miesiąc i na dodatek bardzo słoneczny.

 
 
Jakie były lipcowe punkty programu ?
 

Od góry do dołu, w lewej do prawej:
Katedra w Strasburgu (punkt 4)
jedyny lot w lipcu Ryanairem (punkt 2)
zachód słońca gdzieś we Francji podczas jednego w jedenastu przejazdów pociagami (punkt 1)
ulubiona piosenka (punkt 8)
typowy pejzaż w departamencie Gers w Gaskonii (punkt 5)
teatr w Paryżu (punkt 6)
Ommegang w Brukseli (punkt 3)

  1. 5400 km przejechanych pociągami TGV, Thalys, Renfe o Intercity (11 przejazdów)
  2. 1200 km samolotem, bo tylko 1 lot (Ryanair)
  3. ponownie (jak dwa lata temu) oglądalam Ommegang, wspaniały spektakl historyczny na Grande Place w Brukseli (LINK do wpisu 2013)
  4. cztery dni jak zwykle w Strasburgu i dwukrotne oglądanie spektaklu "światło i dzwięk" z okazji tysiąclecia Katedry (WPIS TU)
  5. cztery dni wakacyjne w Gaskonii - ach, tyle tu do opisania!
  6. tylko 1 x teatr w Paryżu ("Les Faux British" w Théâtre Tristan Bernard)
  7. 4 spotkania blogerskie w ramach Klubu Polki na Obczyźnie (Paryż, Strasburg, dwa razy Bruksela)
  8. udział w 16 edycji akcji "W 80 blogów dookoła świata" - wpis o ulubionej piosence francuskiej
  9. na początku lipca opublikowałam wpis o świętach i wydarzeniach lipca we Francji
  10. osobno napisałam o tym jak obchodzi się we Francji święto narodowe - 14 lipca (LINK)
  11. po raz pierwszy zrobiłam taki sam wpis o wydarzeniach w Belgii



Moje najładniejsze lipcowe soki i smoothie!

A jak wam minął lipiec?

Urlop, wakacje, podróże, odpoczynek czy praca?
 

niedziela, 5 lipca 2015

Czerwiec 2015 - podsumowanie miesiąca


Czerwiec to taki trochę dziwny miesiąc.
Po długich majowych weekendach człowiek czuje się już jedną nogą na wakacjach, a tu nagle przychodzi czerwiec, miesiąc bez żadnego święta (we Francji Boże Ciało nie jest dniem wolnym od pracy) i nagle trzeba powrócić do normalnego trybu życia i pracy. 
Nawet na teatr mało było czasu L

Co nie oznacza, że podczas normalnych, dwudniowych weekendów nic się nie dzieje. 
U mnie często dzieje się wiele, tyle że gdy weekend dłuższy to można również odpocząć, a gdy zwykły, krótki, to przyjemność opłacona jest czasem zmęczeniem.

W czerwcu tego roku gwoździem programu były u mnie obchody 200-lecia bitwy pod Waterloo. Impreza imponująca i tak ciekawa, że ciągle nie skończyłam jeszcze przygotowań do wpisu na ten temat, bo przecież życie po obchodach Waterloo trwa nadal i jakoś nikt nie dał mi urlopu na pisanie postów na blog J

No, ale skończę już ten nieco przydługi (i tak niepodobny do mych zwykłych podsumowań miesiąca) wstęp.




Jakie wiec mogę wymienić czerwcowe punkty ?

  1. 2200 km przejechanych pociągami TGV, Thalys (4 przejazdy)
  2. 600 km przejechanych liniami autobusowymi iDBUS (2 przejazdy)
  3. 1500 km samolotem podczas 2 lotów (AF i Ryanair)
  4. pierwszy raz wspięłam się na szczyt Tour-Saint-Jacques (Wieża Św. Jakuba) w centrum Paryża (post na liście oczekującychJ)
  5. wzięłam tez udział w zwiedzaniu dzielnicy Łacińskiej w Paryżu  w formie spektaklu
  6. żadnego kina, żadnej wystawy i tylko raz (!) teatr : « Lukrecja Borgia » w Comèdie Française – w roli głównej aktor (tak, mężczyzna) Guillaume Galliene ; prawdziwe wydarzenie teatralne, a byłam tam z koleżanką blogerką i znawczynią teatru J
  7. cztery dni jak zwykle w Strasburgu i spotkanie z inna koleżanką blogerką z Klubu Polek na Obczyźnie, która przyjechała specjalnie na spotkanie z Luksemburga by poznać mnie i jeszcze jedna Klubowiczkę ze Strasburga J
  8. to właśnie w Strasburgu zjadłam w tym miesiącu po raz pierwszy połączenie ryby ze świeżymi malinami i jabłkiem… dziwne, ale wyśmienite smakowo połączenie; na dodatek orłoryba (fr. maigre de ligne) również jadłam po raz pierwszy w życiu
  9. po raz pierwszy jadłam tez specjalność z północnej Alzacji (zapomniałam nazwę, ale w poniedziałek się dopytam i dodam w tekście)
  10. dwa dni i dwa spektakle podczas obchodów rocznicy bitwy pod Waterloo – niesamowita impreza i gdybym nie znała wyniku bitwy, to patrząc na obchody można by przypuszczać, że to Napoleon, a nie Wellington okazał się zwycięzcą;
  11. ostatni weekend spędziłam u wrót Prowansji, czyli w okolicach Awinionu i Pont Saint Esprit
  12. w czerwcu odkryłam też fajną hamburgerownię w Paryżu "King Marcel" gdzie wszystko jest 100% francuskie (wpis klik)
  13. na początku miesiąca poszłam też w Paryżu obejrzeć Pont des Arts, z którego zdjęto właśnie kłódki zakochanych  (wpis klik)

No i zrobiłam sobie własnym sumptem logo. 
Nie jest idealnie takie jakie bym chciała, ale biorąc pod uwagę, 
że zrobiłam je w wolnej (krótkiej) chwili, to i tak jestem zadowolona. 
Póki co musi takie wystarczyć :)

A wy co o nim myślicie?




poniedziałek, 15 czerwca 2015

Maj 2015 - podsumowanie miesiąca



Podsumowanie maja 2015 jest bardzo miłe, wiele długich weekendów, świąt i okazji do robienia nowych rzeczy (zobacz kalendarium KLIK)

To chyba dla wyrównania tych majowych przyjemności początek czerwca był tak intensywny, że dopiero teraz zrobiłam moje podsumowanie miesiąca poprzedniego :)


Podsumowanie w punktach

1.     2050  przejechanych pociągami TGV, Thalys podczas 7 przejazdów  
2.     5600 km samolotem, to 5 przelotów (Vueling, Easyjet, Wizzair, Air France)
3.    pierwszy raz widziałam « biały » ślub w naszym zabytkowym kościółku na południu Francji
4.    pierwszy raz w tym roku jadłam czereśnie z Céret już w połowie maja (KLIK)
5.    pierwszy raz zrobiłam czekoladowe muffinki z marchewką na podstawie przepisu Evy z bloga Kuchnia Freelancerki (KLIK)
6.    udział w czwartej Balade Gourmande domeny Vaquer (Roussillon) - dzień degustacji win i lokalnych specjałów ; opowieści o historii okolic i sposobach uprawy
7.    dłuższy weekend w Warszawie
8.    historyczna przechadzka śladami wolnomularzy w Warszawie (nawet ja – warszawianka – dowiedziałam się wielu nowych rzeczy J)
9.    czterodniowy pobyt w Strasburgu
10.  udało mi się znaleźć czas na jeden seans waterbike w Paryżu i jeden seans aquabike w Brukseli
11.  osiem spektakli teatralnych (1 – Bruksela, 6 – Paryż, 1 – wioska pod Perpignan)
a.      Bruksela, Théâtre Royal de Galleries – « Bullemans et Coppenolle »
b.      Bruksela, Théâtre Royal du Parc – « Vampires »
c.      Paryż, Théâtre Montorgueil – « Couscous aux lardons » - klasyka komedii paryskiej grana od wielu lat
d.      Paryż, Théâtre de la Ville – « Antygona »  - po angielsku, z Juliette Binoche w roli glownej
e.      Paryż, Théâtre de Paris – « Open Space » - oryginalny spektakl « onomatopeiczny », głośny choć bez jednego słowa tekstu
f.       Canohès (66), Théâtre du Réflexe - "Lâcher de prises"
g.      Warszawa, Teatr Roma – « Mamma Mia » (musical)
h.      Warszawa, Teatr Rozmaitości – « Druga kobieta » - (w roli głównej Danuta Stenka ; gra też stuletnia Danuta Szaflarska ; reżyseria Grzegorz Jarzyna)

             






W maju wzięłam też udział w trzech projektach blogosfery:







Nocne majowe niebo w mej paryskiej Arkadii

Majowe winnice nieopodal mej Południowej Arkadii


A wy jak ocenialiście wasz tegoroczny miesiąc maj?


piątek, 1 maja 2015

Kwiecień 2015 - podsumowanie miesiąca

Podsumowanie kwietnia 2015  to mieszanka świąt, urlopu i intensywnej pracy...  

czyli równowaga zachowana :)








Podsumowanie w punktach


  1. 3930 km  przejechanych pociągami TGV, Thalys, Ouigo, Intercité i TER podczas 8 przejazdów  
  2. 1000 km samolotem, to 1 przelot (Ryanair)
  3. koncert Patricka Bruel'a z 12 stycznia - retransmisja w  kinach w całej Francji
  4. mój wpis gościnny o Alzacji u Izy na blogu KLIK TU
  5. Wielkanoc na południu Francji :procesje,  zbieranie dzikich szparagów, omlet wielkanocny i polska święconka
  6.       wycieczka do Empuria Brava (Katalonia, Hiszpania)
  7. wycieczka do Barcelony w Dniu Świętego Jerzego (Sant Jordi) ; w maju będą wpisy na blogu
  8. degustacja win trzech winiarzy z Roussillon w Auberge des Nidolères
  9. czterodniowy pobyt w Strasburgu i odkrycie malej restauracji gdzie można zjeść najlepsza (alzacką) kaczkę w całym chyba mieście
  10. udało mi się znaleźć czas na dwa seanse waterbike w Paryżu i jeden seans aquabike w Brukseli
  11. jeden raz teatr w Brukseli              
                     a) "Vivons heureux en attendant la mort" - Théâtre Royal des Galeries
                           autor Pierre Desproges





  12. siedem razy teatr w Paryżu  
                        
                          a) "Perrichon voyage toujors"     Théâtre La Bruyère
                                adaptacja współczesna Gérard Sibleyras, autor Eugène Labiche

                          b) "Un grand moment de solitude" - Théâtre de la Michodière
                               gra Josiane Balasko, autor i rezyser : również Josiane Balasko

                          c) "Le mariage de M. Weissmann" - Théâtre La Bruyère


                          d) "Un petit jeu sans consequence"  - Théâtre de Paris             
                              gra Bruno Solo i Isabelle Gélinas



                          e) "La thébaïade" - Thèâtre du Nord-Ouest
                                    gra nasza rodaczka Agnès Wieckowska (blog De l'autre côté...)



                          f)  "La Vénus à la fourrure" - Théâtre Tristan Bernard
                              grali : Marie Gillain i Nicolas Briançon 
                             27 kwietnia spektakl ten dostał aż dwa Moliery ! 
                             Gdy tylko skończyłam oglądać te sztuke, wiedzialam, 
                             ze bez Moliera się nie obędzie. Po prostu niesamowita inscenizacja!


                                g) "Les Grandes filles"    - Théâtre Montparnasse

                          




    ***

    A że dziś jest pierwszy maja, to dla osób, które chcą się dowiedzieć więcej o konwaliowym szaleństwie przypominam mój wpis archiwalny na ten temat:)

    KLIK TU


    Moje tegoroczne konwalie


    A jak u was minął kwiecień? 
    Jak zaczyna sie majówka?