Mało kto nie wie jaki tytuł nosi francuski hymn narodowy. Słowo Marsylianka i w Polsce jest znane chyba wszystkim. Nawet na drugim końcu świata znana jest melodia Marsylianki.
La Marseillaise w życiu codziennym
Kiedy byłam mała, byłam przekonana, że Marsylia była kiedyś stolicą Francji i dlatego hymn tego kraju nazywany jest Marsylianką. Szybko jednak lekcje historii uzmysłowiły mi mój błąd.
Mieszkając już we Francji miałam okazję słyszeć hymn przy różnych okazjach, ale był on śpiewany stanowczo rzadziej niż nasz hymn w Polsce. I - o zgrozo! - spotykałam Francuzów, którzy nie wstydzili się przyznać, że znają tylko początek i refren. Jakoś mnie to dziwiło, bo myślałam, że zwrotek jest ze trzy lub cztery, a tyle to już przyzwoity obywatel powinien spamiętać. Potem dowiedzialam się, że tekst jest nieco dłuższy.
Wybranie jednej ulubionej piosenki francuskiej jest czymś bardzo trudnym.
Mogłabym bez trudu wybrać setkę ulubionych piosenek francuskich...
Zawęziłam więc swój wybór do piosenki , której słucham ostatnio regularnie, bo mam sentyment do jej tekstu pełnego romantycznego nawoływania do sprzeciwu wobec miałkości otaczającego nas świata i do zmian... A te zacząć trzeba od siebie.
Piosenka pełna jest werwy i entuzjazmu. Każdy z nas inaczej może interpretować jej słowa, a muzyka wpada w ucho i nie można przestać jej nucić.
Piosenka "Résiste", bo o niej mowa, powstała w 1981 roku i przez lata była przebojem śpiewanym przez France Gall, piosenkarkę znaną od roku 1965, gdy jako 18-latka wygrała konkurs Eurowizji.
France Gall była związana jako młoda artystka ze słynnym gwiazdorem francuskiej piosenki Claude François. Przyczyniła się nawet do powstania przeboju wszech czasów, bo to po rozstaniu z France Gall, Claude Francois zaśpiewał "Comme d'habitude".
Drugą wielką miłością France Gall był również piosenkarz, Julien Clerc, z którym była związana do roku 1974...
Ale to ani jej pierwsza, ani druga miłość nie okazała się dla France tą największą...
W 1973 usłyszała jak gra i śpiewa swe kompozycje Michel Berger (prawdziwe nazwisko Hamburger) i od razu powiedziała sobie, że to albo on (albo nikt inny) będzie komponować dla niej.
Nie będę tu wnikać jak oczarowała Michela Bergera, ale już w 1974 napisał dla niej kultową do dziś piosenkę "La declaration d'amour"
W ten sposób rozpoczął się prawie dwudziestoletni okres współpracy z Michelem, z którym wzięła ślub w 1976 roku (mieli razem dwoje dzieci). Michel Berger zmarł niespodziewanie w 1992 roku na atak serca, a kilka lat później France Gall zakończyła swą karierę piosenkarska.
Tak było do 2 sierpnia 2012, gdy oznajmiła w radiu, iż pracuje nad wspaniałym projektem komedii muzycznej na podstawie piosenek Michela Bergera...
Spektakl będzie nosi tytuł "Résiste", jak piosenka napisana dla France w 1981 roku...
Od tamtej pory z niecierpliwością czekam na premierę, która będzie miała miejsce 4 listopada 2015 w Paryżu (mam bilety na 7 listopada :))) Ciekawa jestem bardzo jaka będzie linia wiodąca i historia głównej bohaterki opowiadanej poprzez piosenki Michela i France.
Jestem pewna, że będzie to wielki powrót France Gall i ponownie stanie się idolką młodych (i mniej młodych) słuchaczy, choć sama śpiewać w spektaklu nie będzie.
Oto oficjalny clip tytułowej piosenki ... śpiewany przez młodych artystów, którzy wystąpią w spektaklu. Słucha się go z wielką przyjemnością i chyba nawet wolę ich obecne wykonanie od oryginalnej wersji śpiewanej przez France Gall w latach 80-tych.
Słowa są proste, a jednak pełne poezji i możliwości interpretacji. Niby smutne, ale nawołujące do walki, sprzeciwu, przebojowe i dzięki temu pełne optymizmu.
Si tu réalises que la vie n'est pas là
Que le matin tu te lèves
Sans savoir où tu vas
(Jeśli zdasz sobie sprawę, że to nie jest twoje życie, że rano wstajesz nie wiedząc dokąd zmierzasz....)
Résiste
Prouve que tu existes
Cherche ton bonheur partout, va,
Refuse ce monde égoïste
Résiste
Suis ton coeur qui insiste
Ce monde n'est pas le tien, viens,
Bats-toi, signe et persiste
Résiste
(Sprzeciw się, udowodnij, że istniejesz, szukaj wszędzie swego szczęścia, dalej, odrzuć ten egoistyczny świat, sprzeciw się, idź za głosem serca, który nalega, ten swiat nie jest twoim, chodź, walcz, zdeklaruj się i nalegaj, sprzeciwiaj się....-
Trudno jest przetłumaczyć tytuł na polski.
Nie daj się! Sprzeciw się! Oprzyj się!
Żadne tłumaczenie nie zawiera w sobie tyle emocji co zaczynające się na mocne "R" francuskie słowo "résiste".
W sobotę 14 marca rozpoczął się "Tydzień języka francuskiego i frankofonii" ("Semaine de la langue française et de la francophonie") organizowany po raz dwudziesty przez francuskie Ministerstwo Edukacji i Komunikacji, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Instytut
Francuski i kilka innych równie poważnych instytucji.
W piątek 20 marca, jak co roku obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Frankofonii i to z tej okazji przez cały tydzień miłośnicy języka Moliera mogą brać udział w wielu odczytach, konkursach, imprezach i wystawach.
Manifestacje kulturalne organizowane są w tym roku w 70 krajach, a tematem przewodnim jest "Francuski językiem gościnnym".
Trwa również od września 2014 konkurs twórczości literackiej dla gimnazjalistów i licealistów pod nazwą "Dis-moi dix mots", czyli "Powiedz mi dziesięć słów". Wszelkie utwory dotyczyć mają dziesięciu następujących słów francuskich obcego pochodzenia:
amalgame - mieszanina, zlepek, amalgamat, stop
bravo - brawo
cibler - celować, kierować (do klienteli, publiczności)
grigri/ gris-gris - amulet, talizman
inuit (e) - Inuita (dawniej Eskimos)
kermesse - kiermasz
kitsch (kitch) - kicz
sérendipité - szczęśliwy traf, zdolność przypadkowego dokonywania szczęśliwych odkryć
wiki - wiki (pl) rodzaj serwisu internetowego, w którym treść można tworzyć i zmieniać z poziomu przeglądarki
zénitude - stan spokoju, relaksacji, zen
Po raz trzeci również i księgarnie biorą czynny udział w obchodach "Tygodnia.." organizując spotkania na temat książek o współczesnym języku francuskim z autorami, którzy poświęcają mu swe najnowsze prace. Akcja ta nazwana została "Enlivrez-vous" (aluzja do czasownika s'enivrer- upajać się), co można luźno zrozumieć jako "Upajajcie się książkami"
W roku 2015, a dokładniej w poniedziałek 16 marca miał miejsce pierwszy Dzień Języka Francuskiego w mediach. Z tej okazji można było zobaczyć np w telewizji krótkie filmiki, podobne w stylu do reklam...
W ten pieszczotliwy sposób Belgowie określają swa ekipę piłkarską, która po dwunastu latach ponownie dostała się do finału Mundialu tym razem w Brazylii.
Trudno nie zauważyć, że trwają rozgrywki. Ale o ile we Francji do pierwszej wygranej kilka dni temu kibice okazjonalni bali się zbytnio angażować, żeby nie zapeszyć, o tyle z Belgii już od miesięcy Belgowie cieszą się samym faktem dostania się do finału i im bliżej meczu tym więcej osób okazywało swe poparcie dla ekipy w najdziwniejszych miejscach.
W chwili gdy piszę te słowa Belgowie rozgrywają właśnie swój pierwszy mecz z Algierią. Pierwsza połowa była kiepska, bo Algieria strzeliła im szybko pierwszego gola. Druga za to połowa , po paru zmianach w ekipie, jest zupełnie inna.
Właśnie przed chwilą Belgia strzeliła drugiego gola i nawet ja, która futbolem się nie interesuję, ucieszyłam się, że wyszli na prowadzenie. Powiedzmy, że do pewnego stopnia, to trochę moja trzecia ojczyzna od kilku lat.
Zupełne wariactwo, czyli skarpetka na lusterko wsteczne.
Tu akurat zaparkowany samochód ma lusterko złożone,
ale z drugiej strony jest dziura z gumką,
żeby jednak coś w tym lusterku widzieć w czasie jazdy :)
Czy pamiętacie belgijską słodką specjalność o nazwie cuberdons? Pisałam o nich w zeszłym roku (KLIK TUTAJ) Tu wydanie "piłkarskie" w kolorach narodowych: czarny =jagodowy, żółty=cytrynowy i czerwony=wiśniowy
Nawet w sklepie z obiciami i firanami, zauważyć można materiały
rozłożone specjalnie w kolorach narodowych...
Flagi widoczne są oczywiście wszędzie, na balkonach, w oknach , w barach, restauracjach i prywatnych mieszkaniach
No proszę, nie skończyłam jeszcze mego wpisu, a tu już koniec meczu… Belgia najadła się strachu, ale ostatecznie wygrali swój pierwszy mecz z Algierią
2:1
Gratulacje ! No to się będzie dziś wieczorem działo na mieście :))
Sklep niby typowo damski (Veritas) , a jednak :)
Veritas ...
Ciągle Veritas ...
I nawet okulary…. (to już ostatnie zdjęcie ze sklepu Veritas)
Nawet darmowa gazetka "Metro" w dzisiejszym wydaniu
wydrukowała na grzbiecie kolory belgijskiej flagi.
O cho! Już ulicami jeżdżą samochody na klaksonie….
radość zupełnie zrozumiała :)
Koszulki polo na wystawie z męskimi ubraniami,
a obok spinki do koszul oczywiście w kolorach belgijskiej flagi…
Ciekawe, kto w naszych czasach nosi jeszcze spinki i kto odważy się na właśnie takie ?
****
Ale Mundial, to oczywiście okazja do zrobienia dobrego interesu, wystarczy wpaść na dobry (dziwny, oryginalny) pomysł .
W Antwerpii grupa kumpli wpadła na pomysł zbudowania i komercjalizowania domowej trybuny w kolorach oczywiście belgijskich.
Zamiast siedzieć sobie wygodnie przed telewizorem na kanapie, można sobie rozstawić namiastkę trybuny jak na stadionie….
Ktoś reflektuje za 950 €? Oto link do ich strony (niestety tylko po niderlandzku) :)))
Źródło: internet
Źródło: internet
Ale to jeszcze nie koniec ciekawostek…
Niedaleko Liège , w małej wiosce pewien zapalony kibic przemalował fasadę na czerwono i żółto (dach już miał czarny)….
Źródło: internet
***
Nawet proboszcz jednej z wiejskich parafii w Belgii (i zapalony kibic) nagrał clip z piosenką mającą zagrzewać "Czerwone Diabły do boju :))) Ksiądz kibicujący diabłom ? :) Koniec Świata .-
Tytuł "Fonce Belgique" ("Naprzód Belgio")
***
Ale oficjalny hymn ekipy Belgii na Mundialu w Brazylii śpiewany jest od paru miesięcy przez największą belgijska gwiazdę piosenki, którą zna cała chyba młodzież Europy i poza jej granicami (starsi może już niekoniecznie, choć piosenki jego musieli słyszeć:).
Mówię oczywiście o STROMAE !
Tytuł : "Ta fête" ("Twoje Święto")
****
A na koniec mała parodia futbolu i największego przeboju Stromae "Formidable" ("Wspaniały")
Śpiewa najlepszy chyba obecnie belgijski komik, François Pirette.