Topimy się w całej Europie. W Brukseli aktualnie od jakiegoś czasu również. Nie ma cudów, to długo nie potrwa i nie zdziwiłabym się, gdyby lipiec i sierpień były chmurne i deszczowe, jak to już tu bywało.
O ile w sierpniu nie będzie mnie, bo pod tym względem sfrancuziłam się i biorę urlop "po francusku", czyli w sierpniu właśnie, to w lipcu będę w Brukseli trzy tygodnie i sama nie wiem czy chcę tej brzydkiej pogody wyczekiwać, czy wręcz przeciwnie.
| Upalne popołudnie w Parku Leopolda |
Póki co, jest upalnie. W dzień klimatyzacja biurowa ratuje mi życie, a funkcjonowanie szarych komórek może odbywać się normalnie. Ale już poza godzinami pracy najlepszym pomysłem staje się wentylator, albo wizyta w klimatyzowanym sklepie. W innym kraju można by jeszcze pójść się ochłodzić w jakimś zabytkowym kościele, ale tutaj są raczej zamknięte, więc pozostają punkty handlowe.

